Czy zwykły biurowy kalkulator może być niebezpieczny? Owszem, jeżeli włoży się do niego nieodpowiednią baterię.
W ubiegłym tygodniu przekonali się o tym pracownicy jednej z przemyskich firm. W pokoju biurowym szefa firmy akurat nikogo nie było. W pewnym momencie pracownicy będący w sąsiednim pomieszczeniu usłyszeli dochodzący stamtąd głośny wystrzał. Zdziwieni wbiegli do pokoju, żeby zobaczyć, co się stało. Okazało się, że[paywall] eksplodował leżący na biurku kalkulator, a konkretnie zasilająca go bateria, w której prawdopodobnie doszło do nieprzewidzianej reakcji chemicznej. Zawartość baterii (elektroda ujemna) została wyrzucona z blaszanej koszulki z taką siłą, że rozerwała plastikową obudowę kalkulatora. Na szczęście stało się to w momencie, kiedy nikt nie pracował na kalkulatorze. Pracownicy mówią, że został niedawno kupiony wraz z baterią i nikt do niego nie zaglądał. Baterie tego typu, zwane popularnie „paluszkami”, służą do zasilania wielu urządzeń, między innymi dziecięcych zabawek, więc warto uważać przy ich zakupie. Ta, która wybuchła, została wyprodukowana w Chinach i oznaczona była symbolem R6 Size AA UM-3 1,5 V.
fot.Jacek Szwic
„Wybuchowa” bateria produkcji chińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze