Jadąc z Lublina w stronę Przemyśla, co kilkanaście kilometrów można zobaczyć przy trasie drogowskaz wskazujący kierunek „Przemyśl”. Natomiast kiedy mijamy Rzeszów, na głównym rondzie możemy dostrzec kierunek na: Barwinek, Korczową i Lublin.
Nie dowiemy się natomiast, którędy do Przemyśla. Jeśli ktoś jedzie z daleka, może mieć pewien kłopot, jak czytając wyłącznie drogowskazy, dotrzeć do naszego miasta – dzieli się swoimi obserwacjami Czytelnik.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nic nowego . To klasyczna "polska szkoła" .Przecież jest to logiczne ,że najpierw podaje się największymi literami największe / najważniejsze miasto / na szlaku , a mniejszymi literami nazwy mniejszych miejscowości. Proste i czytelne , ale jak widać nie w Polsce .
Oto przewrotnosc pogarda i pycha Rzeszowiakow(tych odpowiedzialnych za te znaki) wobec Przemysla ktory dla nich sie jak widac nie liczy. Oni zawsze chetnie nas deprecjonuja.Dla nich najwidoczniej liczy sie tylko przejscie graniczne a Przemysl dla nich najwidoczniej mozna ,,olac" i ukryc przed kierowcami. WLADZE NASZEGO MASTA NIEPOWINNY BYC WOBEC TEGO FAKTU OBOJETNE
Nic nowego . To klasyczna "polska szkoła" .Przecież jest to logiczne ,że najpierw podaje się największymi literami największe / najważniejsze miasto / na szlaku , a mniejszymi literami nazwy mniejszych miejscowości. Proste i czytelne , ale jak widać nie w Polsce .
Oto przewrotnosc pogarda i pycha Rzeszowiakow(tych odpowiedzialnych za te znaki) wobec Przemysla ktory dla nich sie jak widac nie liczy. Oni zawsze chetnie nas deprecjonuja.Dla nich najwidoczniej liczy sie tylko przejscie graniczne a Przemysl dla nich najwidoczniej mozna ,,olac" i ukryc przed kierowcami. WLADZE NASZEGO MASTA NIEPOWINNY BYC WOBEC TEGO FAKTU OBOJETNE