Cztery niezbyt wielkie miasta, siedem gmin i trochę ponad pięćdziesiąt sześć tysięcy mieszkańców na tysiącu trzysta kilometrach kwadratowych – tak w skrócie wygląda charakterystyka powiatu lubaczowskiego. Wszystko to wpływa na stan bezpieczeństwa w tym regionie, który komendant powiatowy policji, nadkom. Grzegorz Błaszczyk, ocenia bardzo dobrze, co oznacza, że mieszkańcy powiatu mogą spać spokojnie.
– Na szczęście nie mieliśmy na naszym terenie przestępstw z gatunku tych najcięższych, jak zabójstwa, zgwałcenia czy groźne rozboje. Najczęstszym przestępstwem, które odnotowujemy, są kradzieże sklepowe i to głównie na terenie Lubaczowa, bo na terenach wiejskich, gdzie wszyscy wszystkich znają, te praktycznie nie występują. Wykrywalność tej kategorii jest prawie stuprocentowa dzięki monitoringowi zainstalowanemu prawie w każdym większym sklepie i sprawcy, którymi najczęściej są nieletni lub bezdomni, przeważnie się powtarzają. Natomiast cieszymy się, że znacząco spadła liczba kradzieży z włamaniem. W tamtym roku mieliśmy ich tylko trzynaście – sięga do statystyk nadkom. Grzegorz Błaszczyk.
– Zmniejszyła się też liczba nietrzeźwych użytkowników dróg. Na ponad siedemnaście tysięcy skontrolowanych kierowców ujawniliśmy tylko stu szesnastu nietrzeźwych. Wynika to z częstszych patroli, ale też świadczy o tym, że poprawiła się świadomość i odpowiedzialność kierowców. Nieznacznie wzrosła liczba wypadków. W osiemnastu zginęły trzy osoby, a szesnaście zostało rannych. Z naszych analiz wynika, że najmniej bezpieczną jest trasa Budomierz – Lubaczów, gdzie jest największe natężenie ruchu – stwierdza komendant.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze