Reklama

Wędkuje, uwielbia motocykle i piłkę nożną rozmowa z Anną Urbanik

08/03/2020 17:48

Filigranowa brunetka z burzą pofalowanych włosów wykonująca typowo męski zawód, którą pochłaniają typowo męskie pasje: piłka nożna, motocykle i wędkarstwo. O podziałach na kobiece i męskie, o tym, że niezależnie od płci napędzać nas może adrenalina, a także o tym, że kobietą jest się cały czas, niezależnie od okoliczności, rozmawiamy z sierż. szt. Anną Urbanik, dzielnicową z Komendy Powiatowej Policji w Przeworsku.

Skąd wziął się pomysł na to, by zostać policjantką?
– Pochodzę z rodziny z policyjnym tradycjami. Mój tato był policjantem. Do tego mam siostrę i braci, także policjantów. Także wyszło rodzinnie. Zawsze przebywałam w domu pełnym policjantów i po prostu tak to się we mnie zaszczepiło[paywall].

A jak zaczęła się Pani przygoda z piłką nożną?
– Od najmłodszych lat jakoś mnie ta piłka interesowała. W piłkę grał mój młodszy brat, kuzyni, a i ja zawsze za tą piłką z chłopakami ganiałam. Teraz gram w GKS Majdan Sieniawski w sekcji kobiet. Do tej pory wiodło nam się różnie, grałyśmy ze zmiennym szczęściem, najpierw awansowałyśmy do drugiej ligi, potem z niej spadłyśmy i teraz znów gramy w trzeciej. W piłkę gra nas tu 14 dziewczyn. Z okolic Przeworska, spod Jarosławia, a w początkach sekcji przyjeżdżały nawet osoby z lubelskiego.

Reklama

Kiedy przygotowywałem się do tej rozmowy, wiedziałem, że jest Pani policjantką i z powodzeniem gra pani w piłkę. Okazuje się, że to nie wszystkie Pani pasje…
– Rzeczywiście, wędkuję i uwielbiam motocykle. Wędkarstwem zaraził mnie szwagier. Łowię metodą „no kill” i muszę przyznać, że emocje związane z holowaniem ryby są nieporównywalne z niczym innym. Motocykle kocham natomiast od najmłodszych lat, jeszcze w szkole podstawowej, jak robiło się kartę rowerową i motorowerową, to byłam chyba jedyną dziewczyną, która sobie taką kartę na motorower wyrobiła. Wtedy pasjonowały mnie komarki, simsonki, ale nie było funduszy na takie ekstrawagancje. Kiedy weszło prawo umożliwiające kierowcy z kategorią B z trzyletnim stażem poruszanie się motocyklem o pojemności 125 cm sześciennych, to natychmiast sobie właśnie taką „125” kupiłam. Trochę pojeździłam i okazało się, że to trochę za mało. Teraz mam hondę CBR 500. 

To cały czas są męskie zainteresowania...
– Dla mnie nie ma takiego podziału. Mnie się to podoba i ja to robię.

Reklama

To może dobraliśmy tu nieodpowiedni klucz, może nie o podział na rzeczy kobiece i męskie w tym wszystkim chodzi, a o adrenalinę i emocje?
– Niewykluczone! Coś w tym jest. Choć z drugiej strony w jeździe motorem nie fascynuje mnie jakaś zawrotna prędkość, ale to, że mogę gdzieś pojechać, popodziwiać widoki z innej perspektywy. 

Bycie policjantką, gra w piłkę nożną, motocykle, wędkowanie... to nie są zajęcia, które stereotypowo wiąże się z kobietami. Myśli Pani, że te tradycyjne podziały ról na męskie i damskie to już przeszłość?
– Jest to trochę nadzwyczajne, że dziewczyny mają takie pasje. Wcześniej tego nie było. Weźmy choćby piłkę nożną – zawsze były kluby męskie, a teraz nawet w Majdanie Sieniawskim, czyli niewielkiej miejscowości, od trzech czy czterech lat funkcjonuje piłka w wydaniu żeńskim. Pamiętam, że to było takie „wow”, że ktoś w ogóle coś takiego stworzył. Ogólnie myślę, że teraz rozgraniczenie na typowo męskie i żeńskie zawody, a także męskie i damskie pasje się zatarło i każdy może robić to, co chce. I myślę, że to bardzo fajne.

Reklama

 Zawód policjanta jest jednak zdominowany przez mężczyzn, jest rywalizacja pomiędzy płciami w tym fachu? Kobiety spotykają się z sytuacją, że muszą udowodnić swoją przydatność? A może mają poczucie, że muszą lepiej? Czy jest to kwestia, na którą nie zwraca się uwagi?
– Nie odczułam nigdy, żebym musiała się jakoś bardziej wykazywać, bo jestem kobietą. Jesteśmy traktowane na równi z mężczyznami. Są i miłe sprawy: gdy na przykład wchodzimy na komendę, to koledzy otwierają drzwi, przepuszczają przodem. To małe gesty, ale miłe.

Czy bycie kobietą pomaga czy przeszkadza w wykonywaniu zawodu policjanta?
– Odpowiem tak: myślę, że policjantki są potrzebne w zawodzie. Kiedy pracowałam jeszcze w prewencji i kiedy jeździło się na interwencje domowe, to osoby pokrzywdzone jednak inaczej rozmawiały z kobietami niż z mężczyznami. Była większa ufność. Teraz z kolei, kiedy jestem dzielnicową, jeżdżę na przykład po szkołach, na pogadanki, to te dzieciaki jednak do kobiety bardziej lgną, chcą być bliżej mnie. A czy coś przeszkadza? Kobiety, wiadomo, jeśli chodzi o posturę, siłę, mają trochę gorzej, ale też nie jest to coś, co nie pozwala dobrze wypełniać obowiązków, drobni mężczyźni też przecież pełnią służbę.

Reklama

 A jest w ogóle miejsce na bycie kobietą w policji? Przecież nie można poszaleć z makijażem czy fryzurą, mundur też jest uniseks… Są na to jakieś sposoby, żeby zamanifestować przynależność do płci pięknej, czy na takie sprawy jest czas dopiero po służbie?
– Oczywiście, że tę kobiecość można zamanifestować jakimiś drobnostkami, lekki makijaż, fryzura, która będzie wyglądać kobieco, ale nie będzie przeszkadzać podczas pracy. Także tu nie ma z tym problemu. Najważniejsze jest chyba to, jak patrzę na siebie, bo każda z nas odczuwa kobiecość w sercu. Czuję się kobietą cały czas, niezależnie od tego, czy mam na sobie mundur, prywatne ciuchy, czy jestem w szpilkach, czy w korkach – to mi żadnej różnicy nie robi.

 Pozostańmy przy tym „po służbie”. Dużo jest w Pani życiu tych stereotypowo męskich fascynacji, a jest jakaś pasja, zajęcie typowo kobiece, które pochłania Panią bez reszty?
– Lubię gotować. Gotowanie to chyba moja najbardziej kobieca pasja. Lubię szukać inspiracji w internecie, stworzyć coś swojego albo wymienić się przepisami z koleżankami i być może Pana zaskoczę, także z kolegami. To świetna rzecz, kiedy gotuje się niby tę samą potrawę, ale każdy robi ją trochę inaczej i potem podpowiada, że można dodać to albo tamto.

Reklama

 Wróćmy jeszcze do piłki. Zdarza się Pani ją oglądać w światowym wydaniu? Jeśli tak, to woli Pani oglądać kobiety czy mężczyzn?
– Tak, mecze oglądam. Rzeczywiście częściej w wykonaniu tych najlepszych i rzeczywiście częściej w wydaniu męskim, choć jak gra żeńska reprezentacja kraju, to też zawsze oglądam i kibicuję z przyjemnością.

 I na koniec puśćmy oko do tych, którzy ciepło o Pani myślą. Proszę dokończyć zdanie: z okazji Dnia Kobiet chciałabym dostać…
– Jestem łasuchem, przepadam za słodyczami, więc.. koszyk słodkości byłby w sam raz!


Bartłomiej Pacek
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    tsa - niezalogowany 2020-03-08 21:21:45

    Coś niepokaźne te rybki ?!? Złap kobitko może coś takiego, a potem, ewentualnie, jakaś fajna fotka etc.YOUTUBE.COM - BAD GRANDPA - MOBY DICK SCENE

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    :) - niezalogowany 2020-03-08 22:38:08

    Niepokaźny to Ty jesteś, typowa cebula.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wp - niezalogowany 2020-03-09 11:29:25

    Szczupaczek bardzo ładny,krótki ale grubasek.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości