Po sensacyjnym triumfie na wyjeździe w meczu z liderem tabeli Jokerem Świecie, siatkarki beniaminka I ligi nie dały szans teoretycznie wyżej notowanej ekipie z Wieliczki.
Przełom roku był dla podopiecznych Piotra Pajdy niezbyt udany. To delikatnie powiedziane, bo zespół przeżywał lekki kryzys i przytrafiły się im porażki, które przy normalnej dyspozycji, nie miałby miejsca. Po burzy zawsze wychodzi jednak słońce…
Już w pojedynku z Enea Energetykiem w Poznaniu jarosławianki – choć przegrały w trzech setach – zasygnalizowały powrót do normalnej dyspozycji. Dwa dni później stało się to faktem. Sensacyjnie pokonały na wyjeździe lidera tabeli, zespół Jokera Świecie. Jokera, który wygrał 15 wcześniejszych spotkań.
W dzisiejsze (11 stycznia br.) popołudnie tylko to potwierdziły. 7R Solna Wieliczka niebyt przyjemnie do tej pory kojarzyła się San-Pajdzie. To z nią jarosławianki poniosły pierwszą porażkę w lidze, choć potem zrewanżowały się w pojedynku w ramach Pucharu Polski.
– Przełamaliśmy się na dobre. Po kapitalnym meczu odnieśliśmy drugie z rzędu zwycięstwo nad kolejnym ligowym faworytem. Krok po kroku, spokojnie wracamy na dobre tory – krótko podsumował trener P. Pajda.
Gospodynie wygrały w trzech setach. Wyrównana walka trwała w nich tylko w początkowych fragmentach. Potem, dzięki koncentracji, znakomitemu przyjęciu, ofiarnej grze defensywnej i kombinacyjnej w ataku, z częstym wykorzystaniem skrzydeł, sumiennie budowały punktowe przewagi. Te przekładały się na pewne triumfy w poszczególnych partiach.
San-Pajda Jarosław – 7R Solna Wieliczka 3:0 (25:21, 25:20, 25:20)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze