Dziesiątki worków, pełnych śmieci zebrali pracownicy przemyskiego magistratu i więźniowie Zakładu Karnego w Medyce podczas akcji porządkowania terenów nad Sanem.
Oczywiście to nie pierwsza (i nie ostatnia) akcja, w której udział biorą osadzeni z zakładu karnego. Ta trwała dwa dni – 4 i 5 lipca br. Pokazała, że absolutnie nie dbamy o środowisko naturalne ani o piękno i czystość własnego miasta[paywall]. Wiele godzin zajęło zebranie opakowań po wysokoprocentowych napojach, porozrzucanych w okolicach boiska oraz na terenie przylegającym do ścieżki rowerowej przy ul. Focha. Nie lepiej wyglądało Wybrzeże Ojca Świętego Jana Pawła II, a dokładnie: okolice wylotów ulicy Żeromskiego, teren pod tarasem oraz okolice schodów prowadzących do Sanu. Tam, obok opakowań po alkoholu, dominowały m.in.: torebki po przekąskach, napojach i opakowania po papierosach. Tylko na wysokości ulic: Wilsona, Sportowej i Jagiellońskiej zebrano ponad 70 worków śmieci – każdy o pojemności 120 litrów.
Niebawem planowane są kolejne tego typu akcje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Strzelać do tych wynaturzonych, sqrviałych pacanów, najpierw z plastikowej, a jak to nie przyniesie skutku, z ostrej amunicji !!!
WSTYD ! BRUDASY ! czy w domach też mają taki chlew..?
skoro wiadomo że codziennie tam przesiadują nad tym sanem i zawsze zostają śmieci to jednak patrol mógł by tam przejść wieczorkiem
dobra akcja , ja jak jestem w lesie tez zabieram co mogę , a ostatnimi lasy ludzie śmiecą i śmiecą w lesie
Dzisiejsza "młodzież"... wszystko podane na gotowo. Zadania z internetu. Apropo, tak zajęci smartphonami, że nawet do śmietnika nie chce im się wyrzucać śmieci tylko wprost pod nogi i byle do przodu. Gotować nie umie taki - tylko kebs, frytki, chipsy i DUPY rosną. A odnośnie... DUPA też pewnie brudna i majtki zasrane. Bo przeca czasu nie ma taki glonojad.
Więźniom dziękuję, a pracownikom życzę więcej takich akcji i nie tylko nad Sanem
Może sprzątanie ale jak posprzątali. Zapraszam redaktorów Życia i mieszkańców na spacerek wzdłuż Sanu pomiędzy mostemi Siwca a mostem kolejowym, wtedy ocenić można efekty tej nagłośnionej akcji, wszędzie brud, śmieci i ogólne dziadostwo. Inna sprawa że pijąc alkohol szczególnie w soboty smarkacze celowo i złośliwie rozrzucają butelki po alkoholu często rozbijając o betonowe schodki mając obok kosz na śmiecie. Ale to inna sprawa, dot kompletnego braku wychowania nowoczesnej młodzieży. Podobna sprawa z kolorowymi rynkami w bajorze parku im. Strońskiego na wzgórzu zamkowym. Odtrąbiono sukces w postaci odmulenia zbiornika a efektu niemal żadnego, nadal to samo zarośnięte bajoro, dziesiątki rybek ledwo zipie, ledwo pływa. No cóż można i tak, odtrąbić sukcesy których nie ma i udawać ż nowa władza po wodzą Bakuna działa i ciężko pracuje, zresztą nie tylko w tych przypadkach. Pytam po raz kolejny gdzie miejska straż, gdzie ich aktywność nad Sanem czy w parku miejskim w dużej już części zdewastowanym. A objeżdżanie w kółko mieściny głównymi ulicami właściwie nic nie daje. Na koniec stała mantra, jaki pan taki kram, jaki suwerena taka władza. Obecne rządy tych którzy nic nie mogą świadczy o wyborcach i kolejnym golu jakiego sobie sami przymyślaki strzelili.
Poprawki, w 7 zdaniu od góry nie kolorowymi rynkami, ma być kolorowymi rybkami. Ale to wina niestety pisania telefonem, wolałem kałamarz i atrament.
Widzisz, problem polega na tym, że samo "przejście patrolu" nic nie da. To, że ci którzy zostawiają po sobie ten chlew sa imbecylami to niezaprzeczalny fakt. Tylkoże nawet oni nie są imbecylami do tego stopnia, żeby robić chlew jak widzą patrol.
Strzelać do tych wynaturzonych, sqrviałych pacanów, najpierw z plastikowej, a jak to nie przyniesie skutku, z ostrej amunicji !!!
WSTYD ! BRUDASY ! czy w domach też mają taki chlew..?
skoro wiadomo że codziennie tam przesiadują nad tym sanem i zawsze zostają śmieci to jednak patrol mógł by tam przejść wieczorkiem