Mam spore wątpliwości co do tego, czy żółty guzik przy sygnalizatorze na przejściu dla pieszych przy Alei Solidarności, na drodze krajowej 77, jest faktycznie sprawny.
Zwykle, kiedy naciskam przycisk wymuszający zmianę świateł na znajdującym się niedaleko ronda Krasowian przejściu, aby dostać się na drugą stronę jezdni, muszę bardzo długo czekać, aż zapali się zielone. Testowałem już to wiele razy i mam nieodparte wrażenie, że włącznik nie działa, bo czy się naciska guzik, czy też nie – efekt jest ten sam. Na zmianę świateł trzeba czekać dokładnie tyle samo, bez względu na to, czy skorzysta się z żółtego przycisku dla pieszych, czy też nie. A to wskazuje na to, że system nie działa, jak należy. Owszem, pieszy ma dzięki temu poczucie sprawczości i przekonanie, że wpływa na szybkość zmiany świateł, tymczasem jest to złudzenie. A nie o to w takim rozwiązaniu przecież chodzi – podsumowuje mieszkaniec.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tak robią teraz wszędzie z człowieka debila robia
Niech "Przemyślanin " z powodu nadmiaru wolnego czasu przestanie się nudzić i zawracać sobie i przeróżnym służbom głowę . Proponuję dobrą książkę , pójście na długi , a co za tym idzie bardzo męczący spacer i tym sposobem - tanim i bardzo skutecznym , przestanie interesować się drobiazgami pięciorzędnej wagi
Gdyby pieszy mógł ot tak kiedy chce zatrzymać ruch samochodów, to by zakorkował pół miasta :P
Tak robią teraz wszędzie z człowieka debila robia
Niech "Przemyślanin " z powodu nadmiaru wolnego czasu przestanie się nudzić i zawracać sobie i przeróżnym służbom głowę . Proponuję dobrą książkę , pójście na długi , a co za tym idzie bardzo męczący spacer i tym sposobem - tanim i bardzo skutecznym , przestanie interesować się drobiazgami pięciorzędnej wagi
Gdyby pieszy mógł ot tak kiedy chce zatrzymać ruch samochodów, to by zakorkował pół miasta :P