Najpierw urwał się wodociąg. Jakiś mądry i przewidujący operator koparki, podczas grzebania w ziemi, łyżką swej machiny zahaczył o stosowną rurę magistrali. Rura pękła i się wylało. Ten pomysłowy i śmiały manewr pozbawił wody okolicznych mieszkańców. Taka okoliczność, przy rozpoczynającym się dniu, zmalowana znienacka, przy temperaturze plus 37 – to prawdziwa przyjemność. Potem dowiedziałem się, że Bartłomiej Misiewicz będzie miał swój pamiątkowy pieniądz wojskowy.
Urwany wodociąg i brunatno-szara maź sącząca się z kranu pokazuje, w jak zagadkowym świecie żyjemy. Zagadką pozostaje też, jak człowiek może się stać w wodzie węgorzem. Nie jest natomiast niczym zaskakującym wybita ostatnio pamiątkowa moneta. „Coin” to prawo i przywilej dowódców. Jeżeli więc ktoś zasłużył się na polu walki, to powinien mieć swój pieniądz. Chociażby po to, by mu woda sodowa nie uderzyła do głowy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy."Rura pękła i się wylało. Ten pomysłowy i śmiały manewr pozbawił wody okolicznych mieszkańców. Taka okoliczność, przy rozpoczynającym się dniu, zmalowana znienacka, przy temperaturze plus 37 – to prawdziwa przyjemność. Potem dowiedziałem się, że Bartłomiej Misiewicz będzie miał swój pamiątkowy pieniądz wojskowy" Panie redaktorze Czarniecki , niech mi pan powie , co ma pęknięta rura do medalu ? No , co ? Czyżby tzw. "sezon ogórkowy ' w P-ślu osiągnął dno dna ,ze pociska pan takie dyrdymały? A może to skutek upałów panujących również u pana w mieście spowodował ,że mózg zaczyna "pracować " trochę inaczej , wolniej.
"Rura pękła i się wylało. Ten pomysłowy i śmiały manewr pozbawił wody okolicznych mieszkańców. Taka okoliczność, przy rozpoczynającym się dniu, zmalowana znienacka, przy temperaturze plus 37 – to prawdziwa przyjemność. Potem dowiedziałem się, że Bartłomiej Misiewicz będzie miał swój pamiątkowy pieniądz wojskowy" Panie redaktorze Czarniecki , niech mi pan powie , co ma pęknięta rura do medalu ? No , co ? Czyżby tzw. "sezon ogórkowy ' w P-ślu osiągnął dno dna ,ze pociska pan takie dyrdymały? A może to skutek upałów panujących również u pana w mieście spowodował ,że mózg zaczyna "pracować " trochę inaczej , wolniej.