Reklama

Woda w studni zanieczyszczona ściekami?

04/07/2016 18:57

– Przez sąsiada mam w studni wodę zanieczyszczoną odchodami – twierdzi Czesław Grzegorzak z Przedmieścia Dubieckiego.

Ze studni na jego podwórku jeszcze przed kilkoma dniami można było wyciągnąć mętną wodę z brązowym osadem. Opowiada, że na krótko przed tym, zanim zauważył brązowy osad, zatruł się, pijąc tę wodę. Pan Czesław nie ma wątpliwości – studnia została zanieczyszczona ściekami, a winę za to ponosi sąsiad. – Zrobił niewłaściwy odpływ ścieków, zwykłą prowizorkę – mówi pan Czesław. Jego zdaniem[paywall] ścieki nie płyną do szamba, tylko w ziemię. W ten sposób zanieczyszczają wody gruntowe i jego studnię. – Nie mam innej wody, biorę tylko ze studni – mówi.

Problem jest znany w Urzędzie Gminy Dubiecko i Powiatowej Stacja Sanitarno-Epidemiologicznej w Przemyślu. Sanepid wody jednak nie zbadał. – Nie kwalifikowała się do oceny jakości. Nawiązaliśmy kontakt z gminą, która wyraziła chęć pomocy i zobligowała się do wyczyszczenia studni – mówi Adam Sidor, dyrektor PSSE w Przemyślu.

Reklama

Miejscowa Ochotnicza Straż Pożarna wypompowała brudną wodę, zastosowano dezynfekcję podchlorynem sodu. – My ze swojej strony udostępniliśmy dostęp do wody – mówi Maciej Pinda z Urzędu Gminy Dubiecko. Niestety w okolicy nie ma wodociągu ani zdroju i pan Czesław musiał po wodę jeździć do urzędu.

Dopiero teraz, jeśli Cz. Grzegorzak wyrazi taką chęć, badanie będzie mogło zostać przeprowadzone. – Studnia musi spełniać odpowiednie kryteria, cembrowina musi być ocementowana, aby nie było podcieków opadowych. Studnia musi być też przykryta, a od niej wykonany spadek. Jeśli będzie właściwie przygotowana, wtedy możemy wodę pobrać – mówi A. Sidor.

Reklama

Co na zarzuty pana Czesława jego sąsiad? Zapewnia, że to nie on jest winny zabrudzeniu wody. – Studnia nie była czyszczona przez osiem lat. Ja mam przydomową oczyszczalnię ścieków. Nie boję się kontroli, bo wszystko mam zrobione prawidłowo i przepisowo – mówi.

Sprawa wody to niejedyna konfliktowa kwestia pomiędzy sąsiadami. Jedna i druga strona sporu mówi o innych dokuczliwościach, które miał popełniać sąsiad.
pb
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kuybf - niezalogowany 2016-07-04 18:59:34

    Ukraińscy kierowcy paraliżują przejścia graniczne z Polską. W proteście przeciwko wstrzymaniu małego ruchu granicznego zablokowali dojazd do granicy. Na przejściu w Rawie Ruskiej doszło do rękoczynów - taką informację otrzymali dziennikarze RMF FM na Gorącą Linię. zdj. ilustracyjne/East NewsNiewielkie grupy wstrzymują ruch po ukraińskiej stronie na przejściach w Medyce i Korczowej. Tam w kolejkach stoi już ponad 50 samochodów i niestety odprawy zostały wstrzymane.Protest jest również w Rawie Ruskiej. Od jednego z polskich kierowców otrzymaliśmy sygnał, że protestujący są tam bardzo agresywni, zatrzymują kierowców, dochodzi też do rękoczynów. Pogranicznicy radzą, aby omijać wspomniane przejścia graniczne.O północy wstrzymano mały ruch graniczny z Ukrainą i Obwodem Kaliningradzkim. Zmiany związane są ze szczytem NATO i Światowymi Dniami Młodzieży.Mały ruch graniczny to inaczej regularne przekraczanie wspólnej granicy państw, które zawarły taką umowę w celu przebywania w strefie przygranicznej z różnych względów - społecznych, kulturalnych lub rodzinnych oraz z uzasadnionych powodów ekonomicznych. Przykładowo Rosjanie przyjeżdżają do Polski na zakupy (zarówno spożywcze, jak i po sprzęt AGD, RTV, czy odzież), a Polacy zaopatrują się w Rosji w tańsze paliwo (zarówno benzynę, jak i olej napędowy).

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    asdf - niezalogowany 2016-07-04 19:15:29

    tak wyglądają zmiany na granicy    https://www.youtube.com/watch?v=8YGPA07LtEk

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama