Reklama

Wszystko przez jeden filmik

20/11/2017 07:52

Całkiem niedawno internet obiegł filmik, na którym panienka ubrana tylko w szpilki paraduje przed szpalerem swoich kolegów z pracy. Film został nagrany na spotkaniu integracyjnym w jednej z warszawskich korporacji. Zrobił się szum, komentarzy było bez liku, a przecież pełnoletnia panienka zrzuciła szatki za kasę, czyli świadomie i dobrowolnie, a jeżeli przy tym przestrzegała przepisów BHP, to o co kruszyć kopie?

Co najwyżej można się przyczepić do tego, kto zrobił zdjęcie i wrzucił w internet. O tej historii było głośno, ale takowe zdarzają się i będą się zdarzać coraz częściej, bo ludzie uwielbiają dzielić się tym, co mają w komórkach. Problem w tym, że skutki tego bywają różne. W przypadku wyżej wymienionej korporacji stanowisko stracił szef działu, ale bywa gorzej. Ot, choćby historia dotycząca kilku znajomych, którzy teraz spotykają się już tylko w sądzie, a powodem też był film opublikowany w internecie. Filmik trwał niecałe dwie minuty i zdaje się, że ktoś, kto trzymał komórkę, miał problemy z równowagą, bo obraz falował raz w górę, raz w dół. Widać było na nim wnętrze pokoju pogrążone w mroku. Na pierwszym planie jakieś butelki, a na drugim dwie pary kołyszące się w rytm niezbyt głośnej muzyki. Na moment w kadrze pojawiła się czyjaś ręka sięgająca po flaszkę. Wtedy autor filmu przerwał nagrywanie. No kolejnym ujęciu znowu widać było tańczących. Pewnie w pomieszczeniu musiało być gorąco, bo jedna z pań tańczy w samej bieliźnie i to tej scenie autor filmu poświęcił najwięcej czasu. Obraz momentami był nieostry i w mroku szczegółów za bardzo nie było widać. 

 

Nazajutrz po nakręceniu tej sceny autor przesłał film znajomemu, żeby pokazać, jak fajnie się bawił. Ten znajomy też miał znajomych i wieczorem filmik znało już kilkadziesiąt osób. Wśród nich był również pewien pan, który, pomimo niedoskonałości technicznych, rozpoznał swoją narzeczoną i mężczyznę, z którym tańczyła. Rozwścieczony najpierw zadzwonił do niej, żądając, żeby się wytłumaczyła, ale słysząc, że to był tylko niewinny taniec, jeszcze bardziej się wkurzył i postanowił się rozprawić z facetem, z którym narzeczona tańczyła. Dwa dni później doszło do ich spotkania, które musieli przerwać policjanci. Dzisiaj na krewkim narzeczonym ciąży zarzut pobicia i gróźb karalnych, a na autorze filmu zarzut rozpowszechniania wizerunku bez zgody osób zainteresowanych.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości