Reklama

Wypalanie traw groźne nie tylko dla człowieka

Pożary wywołane w związku z wypalaniem traw to nie tylko niebezpieczeństwo dla człowieka, ale głównie dla zwierząt znajdujących się w ich obrębie. W dymie tracą orientację i ulegają zaczadzeniu lub padają ofiarą ognia. Dotyczy to zarówno ssaków, jak i owadów. Bez pszczół i trzmieli zapylających kwiaty plony stają się mniejsze, w związku z czym i tak finalnie traci człowiek. A jak powszechnie wiadomo, bez człowieka świat przetrwa, bez pszczoły już nie.

Rokrocznie Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Straż Pożarna grzmią na alarm, informując o zagrożeniach wynikających z wypalania traw. Przyczynia się ono nie tylko do ww. ryzyka pożarowego, ale też negatywnie wpływa na środowisko naturalne, wyniszczając je.

Nieprawdą jest, że pożar – nawet ten, zdawać by się mogło, kontrolowany– użyźnia glebę i powoduje zwiększony wzrost roślinności. Wręcz przeciwnie[paywall] . Wyjaławia ją i pozostawia niezregenerowaną nawet przez kilka lat. 


Jak podaje agencja, wypalanie łąk, pastwisk, ugorów i trzcinowisk jest praktyką niebezpieczną dla życia, zdrowia i mienia, zakazaną, a także nieuzasadnioną agrotechnicznie. Podczas pożaru zniszczona zostajewarstwa życiodajnej próchnicy, giną zwierzęta oraz mikroorganizmy odpowiadające za równowagę biologiczną.

Wypalanie, nawet jednorazowe, obniża wartość plonów o 5 – 8 proc.; pogarsza się skład botaniczny siana – dodaje ARiMR.

Reklama

Niektórzy nie boją się nawet więzienia

Ustawa o ochronie przyrody, a także Ustawa o lasach zawiera wyraźny przekaz dotyczący zakazu wypalania traw. Kodeks wykroczeń przewiduje szereg kar, które mogą zostać nałożone na sprawcę takiego pożaru – w zależności od jego konsekwencji.

Grzywny sięgają niekiedy nawet 20 tys. zł, a jeśli pożar strawi mienie wielkich rozmiarów bądź w jego wyniku zostanie zagrożone zdrowie lub życie wielu osób, sprawca według kodeksu karnego podlega karze pozbawienia wolności nawet do lat 10. 

Szczególnie rolnicy korzystający z dopłat Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa powinni mieć się na baczności i nie łamać podpisanych warunków umowy dotyczącej otrzymania świadczeń. W zależności od stopnia winy ARiMR może zmniejszyć świadczenia od 2 do 5 procent, obniżyć je do 25 procent w przypadku świadomego wypalania gruntów ornych, a nawet w całości je cofnąć, jeśli stwierdzi uporczywe działania beneficjenta. 

Wypalanie powszechne jest niestety w dalszym ciągu – szczególnie na przełomie zimy i wiosny. To czas, gdy rolnicy, właściciele ogródków działkowych oraz służby przygotowują roślinność do życia, oczyszczając ją, przycinając i przekopując. 

Niestety, są jeszcze jednostki, które twierdzą, że dobrym posunięciem będzie wypalenie traw, czy pozbycie się w ten sposób śmieci i pozimowych zanieczyszczeń. Zapominają jednak o jednym z podstawowych praw, które już od dziecka są wpajane przez rodziców i opiekunów: ostrożnie z ogniem!


MR
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości