Ciało 32-latka z powiatu przemyskiego, który tydzień temu spędzał czas nad rzeką w Dynowie i zniknął w nurtach rzeki, zostało odnalezione wczoraj, 26 bm., w miejscowości Słonne. Dryfujące zwłoki dostrzegły w wodzie kobiety wypoczywające nad rzeką.
Zgłoszenie o makabrycznym znalezisku dyżurny policji odebrał od wspomnianych około g. 15.30. Z informacji przekazanych przez przemyską policję wynika, że ciało na brzeg przetransportowali strażacy, którzy przybyli na miejsce jako pierwsi. Zostało ono zabezpieczone do dalszych badań. Na miejscu zdarzenia pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora. Wiadomo już, że odnaleziony 32-latek to ten sam mężczyzna, którego nurty Sanu porwały w Boże Ciało, 20 czerwca, w Dynowie. Wszedł on do wody razem z kolegą, również mieszkańcem powiatu przemyskiego. Podczas kąpieli obaj zaczęli tonąć. Jednemu z kąpiących udało się wyjść na brzeg dzięki pomocy 2 świadków zdarzenia, którzy również przebywali nad wodą. Drugi zniknął pod wodą. Podjęte wówczas przez strażaków z Rzeszowa i strażaków OSP z Dynowa, a także policjantów z psem tropiącym poszukiwania nie przyniosły rezultatu.

fot.KMP Przemyśl
Poszukiwania mężczyzny podjęto w ubiegły czwartek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.zwłoki także czasem cos dostrzegają......
Płynął pod prąd około 10 km w Sanie??
oki..moja pomyłka ,zle oceniłem bieg rzeki..
Dryfujace zwloki dostrzegly??
zwłoki także czasem cos dostrzegają......
Płynął pod prąd około 10 km w Sanie??