Mieszkańcy Radymna po raz kolejny udowodnili, że nie są obojętni na dramaty swych ziomków. Razem z artystami występującymi w sali MOK stworzyli wyjątkowy klimat walentynkowego koncertu, który w tym roku odbył się dla walczącego z nowotworem Mateusza Rojka.
Mateusz ma 17 lat. Jest uczniem technikum samochodowego. Gra na gitarze, a jego największą pasją jest koszykówka – jest zawodnikiem jarosławskiego AZS-u. W listopadzie 2016 roku, po wycięciu guza kłębiku lewej ręki, zdiagnozowano u niego mięsaka z przerzutami do węzłów chłonnych. Szansą dla Mateusza jest zastosowanie najnowszych technik leczenia, tzw. hipotermii ogólnoustrojowej. Rodzina znalazła już klinikę we Wrocławiu, która podejmie się leczenia chłopaka, niestety terapia jest kosztowna, a NFZ jej nie refunduje.
Imprezę można zaliczyć do udanych, publiczność bawiła się w rytm szlagierów, a popisy kabareciarzy wywołały uśmiech nawet na twarzach zatroskanej rodziny Mateusza. Sukcesem zakończyła się również zbiórka[prmium] charytatywna, z pieniędzy liczonych na bieżąco uzbierała się suma 8 tysięcy złotych. Organizatorki liczą, że łączna kwota z kwesty przekroczy 10 tysięcy, a może nawet pieniędzy będzie więcej.
To nie koniec pomocy dla Mateusza. Już w najbliższą niedzielę, 19 lutego, zostanie przeprowadzona zbiórka do puszek przed kościołami w Radymnie. Tego samego dnia o 15.30 w jarosławskiej hali MOSiR zostanie rozegrany charytatywny mecz koszykówki, w którego przerwie licytowane będą koszulki. Ponadto, jak zapowiada dyrektor radymniańskiego MOK-u, także zaplanowany na 8 marca koncert z okazji Dnia Kobiet odbędzie się na rzecz Mateusza Rojka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze