Reklama

Zamiast dokładać progów zwalniających, lepiej załatać dziury w jezdni

11/09/2015 15:06

– W mediach co rusz pojawiają się apele mieszkańców skierowane do władz miasta, mające na celu skłonienie do montażu progów zwalniających w różnych jego rejonach, co – zdaniem propagatorów takich pomysłów – zwiększy bezpieczeństwo na drodze.

Tymczasem ja mam odwrotną propozycję. Wnioskuję też o likwidację progów na Wybrzeżu Jana Pawła II i 22 Stycznia, gdzie jest ich w sumie cztery, gdyż w ogóle nie wpływają one na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Każdy właz kanalizacyjny oraz kratki ściekowe w jednym kierunku to 30 progów, na których można zgubić koło lub urwać zawieszenie. Mamy w asfalcie pełno dziur, więc i bez „leżących policjantów” auta nie mogą jeździć szybko, po co w takim razie dokładać kolejne przeszkody? Pieniądze, które idą na progi, lepiej byłoby przeznaczyć na remont nawierzchni. Ulice służą głównie do jazdy samochodem, a nie do poruszania się pieszych. Jeśli i jedni, i drudzy będą mieć na siebie nawzajem baczenie, osiągniemy wyższy stopień bezpieczeństwa.

Przemyślanin
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama