– W mediach co rusz pojawiają się apele mieszkańców skierowane do władz miasta, mające na celu skłonienie do montażu progów zwalniających w różnych jego rejonach, co – zdaniem propagatorów takich pomysłów – zwiększy bezpieczeństwo na drodze.
Tymczasem ja mam odwrotną propozycję. Wnioskuję też o likwidację progów na Wybrzeżu Jana Pawła II i 22 Stycznia, gdzie jest ich w sumie cztery, gdyż w ogóle nie wpływają one na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Każdy właz kanalizacyjny oraz kratki ściekowe w jednym kierunku to 30 progów, na których można zgubić koło lub urwać zawieszenie. Mamy w asfalcie pełno dziur, więc i bez „leżących policjantów” auta nie mogą jeździć szybko, po co w takim razie dokładać kolejne przeszkody? Pieniądze, które idą na progi, lepiej byłoby przeznaczyć na remont nawierzchni. Ulice służą głównie do jazdy samochodem, a nie do poruszania się pieszych. Jeśli i jedni, i drudzy będą mieć na siebie nawzajem baczenie, osiągniemy wyższy stopień bezpieczeństwa.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze