W obrębie jarosławskiego Rynku parkują, jak chcą. Niektórzy potrafią nawet zostawić auto na skrzyżowaniu, ale nikomu do ubiegłego czwartku nie przyszło do głowy, by wykorzystać podcienia muzeum do pozostawienia samochodu.
– Jeśli komuś przyjdzie do głowy, by tak zaparkować samochód, to nie może liczyć na wyrozumiałość – zastrzega Witold Ilič, komendant jarosławskiej SM. Tłumaczy, że w tym przypadku sytuacja była szczególna, więc kierowca został jedynie pouczony przez strażnika miejskiego. Starszy kierowca przywiózł osobę niepełnosprawną, która brała udział w koncercie kolęd. Dlatego potraktowano go łagodniej. Gdyby zechciał wyczyn powtórzyć, mandat dostanie. Komendant zwraca uwagę, że problem z parkowaniem w miejscach niedozwolonych dotyczy również innych części miasta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.może to były pacjent z "prewentorium" na Kościuszki co w przypływie szału nie zapanował nad swoimi emocjami ???
na rynku na chwile postawic auto i juz leca chieny z ratusza a tego ukarano ciekawe czy tak przeciez widoczne sa nr rejestracyjne ukarac go
I to pod okiem straży miejskiej. :D
może to były pacjent z "prewentorium" na Kościuszki co w przypływie szału nie zapanował nad swoimi emocjami ???
czy ukarano go?