Do zdarzenia doszło w jednej z bieszczadzkich miejscowości. Funkcjonariusz placówki BiOSG w Stuposianach jadąc samochodem zobaczył dziecko wbiegające na drogę. Sytuacja była bardzo niebezpieczna, tym bardziej, że wszystko działo się po zmroku.
Co więcej, mundurowy nie zauważył wkoło nikogo dorosłego. Postanowił natychmiast działać. Dziecko nie potrafiło odpowiedzieć na podstawowe pytania dotyczące rodziców i miejsca zamieszkania. Również pobliscy mieszkańcy nie potrafili pomóc. Funkcjonariusz zdecydował się wykonać telefon pod numer alarmowy i do czasu przybycia patrolu policji zaopiekował się roztrzęsionym i zziębniętym maluchem. Wszystko zakończyło się szczęśliwie.
„Obojętność to zagrożenie współczesnych czasów. Nie brakuje dramatycznych zdarzeń pokazujących, że społeczeństwo jest coraz mniej empatyczne i rzadko angażuje się w los innych osób. Postawa strażnika granicznego ze Stuposian jest zatem przykładem godnym naśladowania. Potwierdza zobowiązanie służby społeczeństwu wypowiadane w rocie ślubowania funkcjonariusza SG, obowiązujące niezależnie czy mundurowy jest w trakcie służby, czy poza nią”
Reklama
– czytamy w komunikacie BiOSG.
em.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze