Wielkie grodzisko kultury scytyjskiej znaleźli archeolodzy z Uniwersytetu Rzeszowskiego prowadzący prace w Chotyńcu w powiecie jarosławskim. Odkrycie, którym z opinia publiczną podzielili się dopiero w ub. tygodniu ma wymiar europejski, ponieważ to najdalej wysunięta na zachód osada tej kultury. Zdaniem specjalistów trzeba będzie zmienić mapy historyczne i inaczej spojrzeć na historię ziem polskich.
Okolice Chotyńca w gminie Radymno to jedno z najciekawszych pod względem archeologicznym miejsc na terenie południowo-wschodniej Polski. Dzięki intensyfikacji badań związanych z budową autostrady A4 oraz dokonanym w roku 2016 odkryciom można stwierdzić, że jego rola w miarę postępów prac archeologicznych systematycznie rośnie, nabierając nowego znaczenia w wymiarze środkowoeuropejskim.
– W 2016 roku ekspedycja Instytutu Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego przeprowadziła pierwsze prace wykopaliskowe na[paywall] wielkim (ponad 40 ha powierzchni) grodzisku w Chotyńcu – mówi szef zespołu badawczego prof. dr hab. Sylwester Czopek, rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego. – Jest to stanowisko od dawna znane, jednak nigdy wcześniej nie było badane, stąd nic pewnego nie można było powiedzieć o jego chronologii. Rozpoczęte prace, pomimo ich ograniczonego zakresu (były to zaledwie wykopaliska sondażowe), pozwalają już jednak z całą pewnością na łączenie tego obiektu z wczesną epoką żelaza (IX/VIII-V wiek p.n.e.). Dowodzą tego odkryte materiały: ceramika, militaria. Potwierdzono to ostatnio datowaniem radiowęglowym (C14). Pod względem kulturowym zarówno samo grodzisko z tego właśnie czasu, jak i odkryte na nim zabytki są obce znanemu dotąd miejscowemu środowisku kulturowemu. Należy je bowiem łączyć ze scytyjskim kręgiem kulturowym. Jest to pierwsze takie grodzisko odkryte w obecnych granicach Polski, mające swe odpowiedniki w leśnostepowej strefie Europy Wschodniej – podkreśla.
Grodzisko w Chotyńcu zachowane jest w nienajlepszym stanie. Niegdyś imponujące obwałowania ziemne zachowały się tylko w jego południowo-wschodniej części (około ¼ pierwotnego obwodu). Obecna szerokość podstawy wału to 30 - 40 m przy wysokości 3 - 3,5 m ponad otaczający teren. Na odcinakach o nieczytelnej w terenie linii wałów (które zostały zniszczone przez głęboką orkę i budowę drogi) można jednak zaobserwować ich przebieg na podstawie innej struktury i barwy ziemi, co doskonale zadokumentowano przy użyciu zdjęć z powietrza wykonanych przy pomocy drona. Pierwotne wymiary grodziska to około 610 x 600 m, a więc była to bardzo duża warownia. W przestrzeni między wałami (na tzw. majdanie) udało się zidentyfikować i częściowo rozpoznać tzw. zolnik czyli kultowo obrzędowe miejsce typowe dla grodzisk scytyjskich, nasycone wielką ilością ceramiki, kości zwierzęcych i innych artefaktów. I właśnie ono zostanie dokładnie zbadane przez archeologów podczas rozpoczynających się w tym miesiącu dalszych prac.
Wiele cennych stanowisk– Dokładne badania powierzchniowe prowadzone przez Instytut Archeologii UR w latach 2015-2017 oraz podjęte kwerendy źródłowe materiałów z wcześniejszych badań autostradowych ujawniły, że grodzisko w Chotyńcu można uznać za centralny punkt całego, gęsto zasiedlonego mikroregionu (aglomeracji) – podkreśla prof. dr hab. Sylwester Czopek. – Jest to wyjątkowa sytuacja (nawet w skali całego kręgu scytyjskiego), gdzie możemy kompleksowo, na wielu stanowiskach obserwować przemiany i relacje kulturowe, strukturę osadniczą i życie codzienne we wczesnej epoce żelaza – zapewnia naukowiec.
Zdaniem badaczy, w kontekście odkryć w Chotyńcu można zasygnalizować możliwość identyfikacji etnicznej ludności zamieszkującej południowo-wschodnią część Polski. Wiele przesłanek wskazuje na lud Neurów, wymieniony przez Herodota w V w. p.n.e. Tym samym byłby to pierwszy etnos (grupa ludzi mająca poczucie wspólnego pochodzenia, wspólną kulturę oraz odczuwająca więź grupową), który można umieszczać na mapie w dzisiejszych granicach Polski. Jest to bardzo znacząca korekta w dotychczas utrwalonym obrazie zróżnicowania kulturowo-etnicznego w tej części Europy.
Scytowie to koczownicze ludy irańskie wywodzące się z obszarów pomiędzy Ałtajem a dolną Wołgą, tj. z obszaru kultury andronowskiej, zamieszkujące od schyłku VIII lub od VII wieku p.n.e. północne okolice Morza Czarnego. Byli ludem wyjątkowo wojowniczym. Ze skóry wrogów robili kołczany, rękawiczki i odzież. Doskonale jeździli konno.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze