Około 100 osób wzięło udział w wigilii zorganizowanej w kuchni im. bł. Matki Angeli i św. Brata Alberta w Przemyślu.
– Boże Narodzenie i Wigilia to dla nas wyjątkowe święto, które przeżywamy z rodzinami. Tutaj przychodzą głównie osoby samotne. Trudno się przeżywa Wigilię samemu[paywall], dlatego spotykamy się, co prawda kilka dni wcześniej, ale po to, żeby być przez parę godzin razem – mówi Dariusz Jurczyszyn, wiceprezes Towarzystwa Pomocy św. Brata Alberta.
W tym roku przyszło ok. 100 osób. Jeszcze kilka lat temu grupa ta była dwukrotnie większa, nie brakowało wśród nich dzieci. Teraz dominują osoby starsze, ubogie, a także zagubione życiowo i bezdomne, które jednak nie decydują się na zamieszkanie w schronisku.
Dla każdego znalazł się tradycyjny barszcz czerwony, paluszki francuskie, ryba, kapusta z fasolą, groszek z marchewką, gołąbki, susz oraz ciasto i owoce.
Posiłek poprzedziła msza św., której przewodniczył abp Adam Szal oraz dzielenie się opłatkiem i jasełka w wykonaniu grupy teatralnej Warsztatów Terapii Zajęciowej w Korytnikach. Abp Szal życzył, aby świąteczne spotkania nie tylko przyniosły podniosłe chwile, ale by zaowocowały tym, że wrócimy do swoich codziennych zajęć trochę przemienionymi.
Jako wolontariusze w obsłudze wydarzenia pomagali klerycy przemyskiego seminarium duchownego oraz uczniowie Szkoły Podstawowej nr 4.
fot.Paweł Bugira
Wigilia to również czas przełamania się opłatkiem i składania życzeń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze