Mieszkańcy Kaszyc, Pantalowic i Łopuszki co roku oddają cześć poległym.
Początek marca mieszkańcom Łopuszki Wielkiej, Pantalowic i Kaszyc już od 1943 roku kojarzy się z tragedią, na którą ciężko jest znaleźć odpowiednie słowa. Z dniem, w którym życie straciło prawie 140 osób, zabitych w brutalny i nieludzki sposób.
Mężczyzn, kobiet, dzieci. W dużej mierze członków[paywall] AK. Nie można zapomnieć o ich ofierze i nie powinno się zacierać wspomnień ich brutalnej pacyfikacji.
W 79. rocznicę tych tragicznych zdarzeń mieszkańcy Kaszyc, rozpoczynając od mszy świętej, połączonej z programem słowno-muzycznym przygotowanym przez tamtejszą szkołę podstawową, udali się na cmentarz, gdzie spoczywają pomordowani, by oddać cześć ich pamięci oraz złożyć kwiaty i zapalić znicze. Dać świadectwo, że ta ofiara nie poszła na marne i nie zostaną zapomniani.
Tam starosta przemyski Jan Pączek nawiązał do słynnego cytatu z „Listu do Rzymian” – „nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”.
Dodał też: – Dobrem odpłacamy za to zło, które miało miejsce 79 lat temu i tak trzeba, bo nie można złem odpłacać za zło.
Z kolei burmistrz miasta i gminy Kańczuga Andrzej Żygadło podczas obchodów rocznicy pacyfikacji w Pantalowicach i Łopuszce Wielkiej podkreślił, jak ważne i ponadczasowe są słowa dewizy Wojska Polskiego – „Bóg, Honor, Ojczyzna”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze