– Sygnalizacja świetlna na ulicy Krakowskiej, przy skręcie w Marii Konopnickiej, jest bardzo niekorzystna dla pieszych. Na zielone światło trzeba czekać i czekać, a kiedy się już zapali, trzeba szybko przemykać przez jezdnię, bo za moment zapala się czerwone.
Zdaję sobie sprawę, że w tym miejscu robią się korki i kierowcom zależy na jak największej płynności jazdy, ale z przechodniami także trzeba się liczyć. Dla młodych ludzi może to nie problem, bo są zwinni, mogą podbiec. Ja poruszam się o lasce i trudno mi przejść przez pasy w szybkim tempie. A kierowcom przeważnie się spieszy, dlatego jeszcze zanim wejdę na chodnik, oni już wjeżdżają. To, że mają zielone, nie znaczy, że nie mogą odczekać kilku sekund, abym spokojne mógł zejść z „zebry”. Zmotoryzowani mogliby czasem uzbroić się w cierpliwość, kiedy widzą na pasach starszych, niedołężnych ludzi – zauważa Czytelnik.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze