Wygraną na bardzo trudnym terenie w Sosnowcu I-ligowe rozgrywki zainaugurowały siatkarki San-Pajdy Jarosław.
Jarosławski zespół po raz pierwszy do boju o mistrzowskie punkty poprowadził Marcin Tietieniec. Początek miał znakomity. Jeśli sugerować się rozstrzygnięciami w poszczególnych setach, można bez cienia wątpliwości stwierdzić, że pojedynek był szalenie wyrównany. Ale w każdym z czterech rozegranych setów stroną dominującą od początku były przyjezdne. Znakomicie otwierały partie. Pierwszą, prowadząc choćby 8:13, drugą – 5:9, trzecią – 5:12. Nieco równiej było w secie decydującym o komplecie punktów dla San-Pajdy. Problem w tym, że w miarę rozwoju sytuacji, jarosławiankom przydarzały się dłuższe bądź krótsze przestoje. I tylko dlatego sosnowiczanki cały czas były w grze. Wygrały tylko partię otwarcia. W 2. secie, kiedy San-Pajda przejął inicjatywę 17:18, był w stanie pewnie ją dowieźć do końca. 3. set rozgrywany był także pod dyktando gości. Znakomicie spisywała się libero Ewa Machowska, późniejsza MVP potyczki. Dobrze rozrzucała piłki rozgrywająca Ewa Grzelak, a skuteczne ze skrzydeł były Katarzyna Saj i Rezija Mazure-Mago. Kiedy w czwartej partii ekipa San-Pajdy zanotowała serię kilku punktów z rzędu i wyszła na prowadzenie 16:20, wydawało się, że jest pozamiatane. A już pewnym tego można było być, kiedy błędy sosnowiczanek sprawiły, że jarosławianki miały aż pięć piłek meczowych (19:24). Wykorzystały dopiero czwartą z nich…
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze