Choć między teorią a praktyką jest zasadnicza różnica, to jednak takie ćwiczenia jak te, które odbyły się w Wyszatycach w gminie Żurawica, dają namiastkę prawdziwego zagrożenia. Są potrzebne. W okolicach przeprawy promowej na Sanie przedstawiciele kilku służb wzięli udział w ćwiczeniach obronnych pod kryptonimem „Żuraw 2024”.
We wspólnych działaniach uczestniczyli przedstawiciele straży pożarnej, pogotowia ratunkowego, żołnierze 20. Przemyskiej Brygady Obrony Terytorialnej oraz pracownicy Urzędu Gminy w Żurawicy. Celem było przetestowanie współpracy w zakresie reagowania na zdarzenia niestandardowe w obszarze wystąpienia sytuacji kryzysowych.
Początkiem ćwiczenia było przeprowadzenie przez sekretarza gminy w Żurawicy Ryszarda Kosteleckiego odprawy dla pracowników urzędu gminy, którzy mieli wziąć udział w tzw. akcji kurierskiej, stanowiącej scenariusz ćwiczenia.
Wspólne działania wszystkich służb rozpoczęły się w rejonie przeprawy promowej na Sanie w Wyszatycach. Zgodnie ze scenariuszem, w trakcie przeprawy konwój wojskowy został zaatakowany przez nieznanych napastników. Niespodziewany atak skutkował utratą konwojowanych dokumentów, które wraz ze skrzynią znalazły się w rzece. Ranny został także jeden z żołnierzy chroniących przewożone dokumenty. Po odparciu napastników na miejsce zdarzenia wezwani zostali ratownicy medyczni oraz straż pożarna[paywall].
– Pozostali konwojenci zareagowali w sposób wielokrotnie ćwiczony, zabezpieczając taktycznie oba brzegi rzeki oraz samo miejsca przeprawy. Przybyli na miejsce strażacy przystąpili do wydobycia z wody skrzyni z dokumentami, a ratownicy zajęli się udzielaniem pomocy rannemu żołnierzowi
Reklama
– powiedział rzecznik prasowy 20. Przemyskiej Brygady Terytorialnej ppor. Rafał Laska.
Dalszy scenariusz zakładał, że zespół płetwonurków z przemyskiej PSP wydobędzie skrzynię z dokumentami, którą mieli zabezpieczyć żołnierze 20. Przemyskiej BOT. Natomiast ranny żołnierz przetransportowany został przez ratowników medycznych z Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca Pio w Przemyślu do dalszego leczenia specjalistycznego. I tak się stało...
– Tego rodzaju szkolenia wskazują jednoznacznie, że ciągła współpraca poszczególnych służb zaangażowanych w działania tego typu powinna się odbywać w sposób cykliczny, gdyż tylko praktyczne przygotowanie do podejmowania różnego rodzaju wyzwań może skutkować prawidłową reakcją na nie
Reklama
– podsumował ppor. R. Laska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze