W ocenie zarządu Fibris SA w Przemyślu działania państwowej instytucji, czyli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, podważają sens prowadzonej w firmie restrukturyzacji. 7 maja br. pod siedzibą podkarpackiego oddziału ZUS przy alei Piłsudskiego 12 w Rzeszowie doszło do akcji protestacyjnej przeciwko takim działaniom, w której udział wzięli członkowie zarządu, na czele z prezesem Krystianem Golikiem i pracownicy przemyskiego zakładu.
„Fibris” SA to dawne Zakłady Płyt Pilśniowych. Zakład legenda w Przemyślu, o wielkiej tradycji, który trwale wpisał się w krajobraz nadsańskiego miasta. Zakład, w którym pracowały całe pokolenia Przemyślan (choć nie tylko). Jeszcze kilka lat temu o spółce mówiło się w samych superlatywach. Wydawało się, że sytuacja finansowa jest bardzo stabilna, a zakład będzie stać na dalszy rozwój, ale nie… Nastąpił krach. Już w kwietniu 2024 r. firma znalazła się w zestawieniu najbardziej zadłużonych przedsiębiorstw, otwierających postępowanie restrukturyzacyjne. Powód? Wysokie zadłużenie, sięgające ok. 106 mln zł. Głównymi przyczynami wielkich problemów były koszty energii wyższe o kilkaset złotych oraz trudności z dostępem do polskiego drewna, co wymusiło import surowca. Wspomniana restrukturyzacja – o której tak naprawdę mało kto wiedział – miała i ma na celu uniknięcie upadłości, zawarcie układu z wierzycielami i kontynuację działalności.
W materiale, jaki ukazał się na naszych łamach w drugiej połowie kwietnia br., kierownik ds. finansowych spółki Karol Rębisz powiedział:
– Czasowo wstrzymaliśmy produkcję. Decyzja ta była związana z koniecznością przeprowadzenia procesu restrukturyzacyjnego. 16 lutego zarejestrowany został wniosek spółki o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego. 9 kwietnia otrzymaliśmy postanowienie sądu o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego. Po blisko dwóch miesiącach postoju przygotowujemy się do wznowienia produkcji, która planowana jest w najbliższym czasie. Podjęte działania oraz decyzja sądu otwierają realną perspektywę odbudowy działalności operacyjnej i powrotu zakładu do normalnego funkcjonowania. Obecna sytuacja to wielkie wyzwanie zarówno dla władz spółki, jak i jej pracowników. Prowadzimy rozmowy z partnerami biznesowymi, instytucjami publicznoprawnymi, instytucjami finansowymi oraz dostawcami energii w celu dalszego ustabilizowania sytuacji finansowej. Priorytetem dla nas pozostaje utrzymanie ponad 300 miejsc pracy oraz zapewnienie ciągłości działalności operacyjnej...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 72% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze