Wielu ogrodników zauważa ten sam schemat: jeszcze kilka tygodni wcześniej rabaty wyglądały dobrze, a nagle liście są podziurawione, młode warzywa znikają niemal z dnia na dzień, a na ziemi pojawiają się charakterystyczne ślady śluzu. Początek czerwca to czas, gdy ślimaki stają się wyjątkowo aktywne – i nie jest to przypadek.
Ślimaki najlepiej czują się wtedy, gdy jest jednocześnie ciepło i wilgotno. Właśnie takie warunki często pojawiają się na przełomie maja i czerwca – po deszczach ziemia długo utrzymuje wilgoć, a temperatury są już wysokie także nocą. To sprzyja ich aktywności i rozmnażaniu.
Największym problemem bywają świeżo posadzone warzywa i młode liście bylin. Delikatne tkanki są dla ślimaków łatwiejsze do uszkodzenia niż starsze, twardsze części roślin. Szczególnie często atakowane są sałaty, hosty, aksamitki czy młode dalie.
Ślimaki najaktywniejsze są wieczorem i nocą, kiedy powietrze jest chłodniejsze i bardziej wilgotne. W ciągu dnia chowają się pod liśćmi, deskami, kamieniami lub w gęstych zaroślach. To właśnie dlatego rano często widać skutki ich żerowania, ale samych sprawców już nie.
Całkowite pozbycie się ślimaków z ogrodu jest praktycznie niemożliwe, ale można ograniczyć szkody. Pomaga regularne usuwanie kryjówek, umiarkowane podlewanie wieczorem i spulchnianie gleby wokół roślin. Wiele osób stosuje także bariery z kory, trocin lub specjalnych obrzeży utrudniających przemieszczanie się ślimaków.
AM
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze