26 września br. zainaugurowały zmagania w sezonie 2020 – 2021 siatkarki I ligi. Wśród 13 rywalizujący ekip jest nasz rodzynek – San-Pajda Jarosław. Podopieczne Piotra Pajdy rozpoczęły udanie, bo od zgarnięcia kompletu punktów.
Fachowcy uznali, że to będzie ciekawie starcie, choć w rywalizacji z beniaminkiem z Nowego Dworu Mazowieckiego siatkarki San-Pajdy były faworytkami. Z nowymi twarzami, tak na parkiecie (m.in. Aleksandra Szymańska czy Daria Dąbrowska), jak na ławce trenerskiej (asystentem P. Pajdy został były trener superligowej Visły Bydgoszcz Przemysław Michalczyk). W NOSiR Świcie udało się zatrzymać trzon drużyny, który wywalczył awans do I ligi kobiet, a nowodworzanki mają być groźne dla każdego rywala w tym sezonie.
W Jarosławiu przegrały, ale pozostawiły po sobie całkiem niezłe wrażenie. Swoją postawą wskazały, że nikt w tej lidze punktów nie odda za darmo. Pierwszy set pewnie zgarnęły gospodynie, ale po dwóch był już remis. Na szczęście dwa kolejne ponownie padły łupem San-Pajdy, choć czwarty gospodynie wygrały dopiero na przewagi.
San-Pajda Jarosław – NOSiR Świt Nowy Dwór Mazowiecki 3:1 (25:18, 22:25, 25:12, 26:24)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze