Reklama

Życie Gabrysi wyceniono na 4 miliony złotych...

03/03/2019 18:30

Gdy rodzi się dziecko, wszystko się zmienia. Każda matka z niecierpliwością czeka na moment, w którym weźmie maleństwo po raz pierwszy na ręce i przytuli je do serca. Tak samo było z maleńką Gabrielą Dzimirą. W momencie jej narodzin rodzice nie posiadali się ze szczęścia. Radość nie trwała jednak długo. Szybko przyszła niemoc i paniczny strach o życie córki.

Krótko po narodzinach zauważono, że ciało Gabrysi zaczyna robić się sine. Po serii badań lekarze oznajmili rodzicom, że córka ma złożoną wadę serca i płuc i w każdej chwili może nastąpić zgon. Diagnoza – zespół heterotaksji, wrodzona wada serca, wspólny kanał przedsionkowo-komorowy, inwersja komór, atrezja tętnic płucnych. Do tego kolaterale systemowo-płucne, prawostronny łuk aorty, asplenia.

Trochę dużo, jak na jednego maleńkiego człowieka. Te wszystkie trudne, medyczne określenia chorób dziewczynki stanowiły dla rodziców potężny cios przeszywający na wskroś. Dramat. Przyszedł lęk, rozpacz, strach, niewyobrażalny stres. Te emocje towarzyszą rodzicom i Gabrysi każdego dnia. 

– Nasze życie wywróciło się do góry nogami, najgorsza jest niemoc, zdobycie takiej kwoty pieniędzy, która pozwoliłaby uratować życie córki, graniczy z cudem, ale nie porzucamy nadziei, wierzymy, że się uda. Gdy dowiedziałam się o tym, że jest szansa pomóc Gabrysi, moje serce zaczęło bić szybciej, ale gdy dotarło do mnie, ile potrzeba pieniędzy,  radosne emocje szybko opadły. Liczymy na cud, bo dla nas zebranie tak ogromnej sumy pieniędzy jest nie do zrealizowania. To jest moje kochane dziecko i będę walczyła do samego końca. Gabrysia przechodzi bardzo ciężki okres, jest zamknięta w sobie, strasznie to wszystko przeżywa, a najgorsze jest to, że sami nie jesteśmy w stanie jej pomóc – opowiada mama dziewczynki pani Zdzisława.


Reklama

Na początku lutego na stronie Siepomaga (www.siepomaga.pl/gabi) ruszyła zbiórka dla Gabrieli. Każdy z nas może pomóc.  Anonimowe osoby, działające w sieci jako „Team Serduszko Gabrysi”, które od samego początku służą bezinteresowną pomocą dziewczynce, założyły także profil na Facebooku „Pomoc dla Gabrysi” oraz konto na Instagramie o nazwie „team.serduszko.gabrysi”, gdzie udostępniają linki ze zbiórką dla Gabi, dzięki czemu informacja trafia do wielu osób.

– Czasu jest coraz mniej, z każdym dniem jesteśmy coraz bardziej nerwowi. Każdy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej, oddałbym nawet życie za to, by tylko moja kochana córka była zdrowa, ten ból i rozpacz w sercu są nie do opisania. Mam jeszcze dwie kochane córki i dlatego muszę być twardy, na tyle ile się da – dodaje ojciec Gabrysi pan Bogdan.

Reklama

W pomoc dziewczynce włączają się mieszkańcy Jarosławia i internauci z całego kraju i zagranicy. To dramatyczny przypadek, do lipca trzeba zebrać ogromną kwotę 4 mln na ratowanie życia Gabi.  Wiara w sukces zbiórki nie opuszcza nikogo. Rodzice szukają pomocy dosłownie wszędzie. Pani Zdzisława pisze prośby i rozsyła po całym świecie, bo wierzy, że w końcu znajdzie się ktoś, kto choć w części pokryje koszt operacji.

– Modlę się codziennie, żeby moja siostra żyła.. Tak bardzo ją kocham, nie wyobrażam sobie bez niej życia i wierzę, że Pan Bóg nam pomoże – ze łzami w oczach dodaje młodsza siostra Gabrysi, 10-letnia Kamila.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama