Reklama

– Gdybyśmy poszli spać, byłoby pięć trupów

20/01/2015 14:55

Pięcioosobowa rodzina cudem uniknęła zaczadzenia. To kolejny raz, kiedy w ich mieszkaniu ulatniał się tlenek węgla.

Już kiedyś było zatrucie

Mieszkanie, w którym miały miejsce dramatyczne wydarzenia, ogrzewane jest piecem kaflowym, a wodę podgrzewa piecyk gazowy. To z niego, zdaniem strażaków, ulatniał się czad. Mimo rozpoczętego wcześniej wietrzenia przeprowadzone badanie wykazało stężenie tlenku węgla w łazience na poziomie 140 ppm.

To nie pierwsze takie zdarzenie w rodzinie Leszków. Trzy lata temu bardzo ciężko zatruła się żona pana Leszka. Do dziś kobieta nie odzyskała sprawności i przebywa w specjalistycznym ośrodku. – Po tym zdarzeniu mieliśmy ekspertyzy, kazali wymienić kratkę wentylacyjną, poszerzyć kratkę w drzwiach. Wszystko zrobiłem – zapewnia L. Leszko.

Reklama

Jak mówi, był też wyposażony w czujnik czadu. – Akurat tego wieczoru odłączyłem go, kiedy się goliłem i potem nie podłączyłem z powrotem. To był mój błąd – przyznaje.

Rodzinę uratowało to, że nie zignorowali niepokojących objawów i nie położyli się spać. Inaczej mogłoby dojść do tragedii. – Gdybyśmy się położyli, nie wiadomo, jak by się to skończyło, czy nie byłoby pięciu trupów – mówi.

Bez ciepłej wody i posiłków

Leszkowie wrócili do mieszkania, ale od feralnego czwartku nie mają gazu. Nie ma więc bieżącej ciepłej wody, nie mogą też nic ugotować. – Dzieci chodzą się kąpać do znajomych – mówi pan Leszek. Taka sytuacja potrwa, dopóki nie zostaną wykonane wszystkie ekspertyzy i fachowcy nie potwierdzą, że można ponownie podłączyć gaz.

Reklama

Rodzina Leszków korzysta z pomocy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, ale o obecnej sytuacji MOPS dowiaduje się od naszej redakcji. – Nikt nas o tym wcześniej nie poinformował. Jeszcze dzisiaj skieruję tam pracownika socjalnego i po przeprowadzonym wywiadzie zdecydujemy, jaką pomoc możemy przyznać. Jeśli będzie to kwestia ciepłych posiłków, nie powinno być z tym problemu – powiedział we wtorek, 20 bm., dyrektor MOPS Tomasz Baran.

Administrator budynku Adam Lisowiec zapewnia, że od strony przepisów prawa budowlanego wszystko jest w porządku. – Przeglądy są przeprowadzane, mam opinie kominiarskie, które to potwierdzają – mówi. Sugeruje, że być może przyczyny należy szukać w szczelności piecyka gazowego, ale troska o jego sprawność spoczywa na właścicielu mieszkania. 
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości