Reklama

– Nie dam upaść MZK – zapewnia Wojciech Bakun

06/02/2020 19:21

– Nie dam upaść MZK – to zapewnienie prezydenta można uznać za główną konkluzję 4-godzinnej sesji rady miejskiej, poświęconej wyłącznie Miejskiemu Zakładowi Komunikacji w Przemyślu.

Poniedziałkowa sesja nadzwyczajna została zwołana na wniosek grupy radnych opozycji. – Myślę, że nam wszystkim zależy nam na tym, aby ta spółka dalej funkcjonowała – powiedział Maciej Kamiński, przewodniczący klubu PiS, argumentując treść projektu rezolucji w tej sprawie. Zaznaczył, że liczy na przedstawienie przez prezydenta konkretów, które można podjąć w kolejnych miesiącach na rzecz ratowania MZK.

Prezes MZK Leszek Radoń przedstawiając stan spółki, oznajmił, że od dłuższego czasu jest bardzo trudna i zasadzie nie ulega zmianie. – Na dzień dzisiejszy zobowiązania przeterminowane spółki wynoszą[paywall] 2 miliony 291 tysięcy plus zobowiązanie w postaci pożyczek do spółek miejskich 500 tysięcy i kredyt zaciągnięty w banku PKO na kwotę 700 tysięcy złotych – powiedział. – Dopóki spółka nie będzie miała pomocy w formie kredytu, ewentualnie dofinansowania, dokapitalizowania, sytuacja spółki się nie zmieni – uznał.

Reklama

Potrzeba nam czasu

Prezydent Wojciech Bakun  nazwał „karygodnym i niedopuszczalnym” stwierdzenie, które padło kilka dni temu na spotkaniu z pracownikami spółki, o tym, że miasto być może ma chętnego do zakupu terenów MZK. – Nie chcę używać mocniejszych słów – powiedział, dodając, że nie ma tygodnia, żeby nie starał się pomóc przewoźnikowi. – Państwo często o tym nie wiedzą – stwierdził.

– Nie mówię, że teraz jest idealnie i nic się nie dzieje. Ja tylko mówię że potrzeba nam czasu na to żeby spółkę wyprowadzić na prostą przy współpracy ze spółką Jeżeli nie będziemy robić tego jak partnerzy, to się to nie uda – mówił.

Reklama

W. Bakun podkreślał, że miasto nie ma zamiaru doprowadzić MZK do upadłości lub przekazać prywatnemu właścicielowi. – Jeżeli byłby taki pomysł, to najlepszy moment już dawno minął, bo w tej chwili w tę spółkę dużo wkładamy, żeby ona dalej funkcjonowała – powiedział. – W mojej ocenie w ciągu najbliższych być może dwóch lat MZK wyjdzie na prostą – ocenił.

Patrzmy w przyszłość

Przewodniczący klubu Regia Civitas Robert Bal wyliczał z kolei działania poprzedników w kwestii MZK. Przyznał, że wysokość wypłacanych rekompensat była za niska, jednak zaprzeczył temu, że nic nie robiono. Wskazał, że miasto podnosiło kapitał zakładowy spółki albo poprzez wpłaty gotówki, albo przez zakup nowych autobusów, dzięki czemu poprawił się komfort podróży dla pasażerów.

Reklama

W. Bakun określił to działaniem księgowym, dzięki którym pieniądze w spółce się nie pojawiły, ale pozwoliło to na wyczyszczenie kont między nami”.

– Startował pan w wyborach i nie wiedział pan jaka jest sytuacja? – zapytał M. Kamiński, odnosząc się do uwag W. Bakuna o winie poprzedników. – Powinniśmy rozmawiać co zrobić, a nie za chwilę będziemy wracać do średniowiecza i się zastanawiać, jak to było ileś lat do tyłu – stwierdził. – Na chwilę obecną od pana prezydenta nie usłyszałem co zrobić, żeby było lepiej. Wracamy do poprzednich lat, rzucamy tutaj jakieś cyfry, państwo pewnie już nie wiedzą, co z tego wszystkiego chodzi, chyba że ktoś zapisuje. Skupmy się na tym co przed nami – apelował.

Reklama

Przerzucania się odpowiedzialnością w czasie 4-godzinnej dyskusji było bardzo dużo. Tradycyjnie już prezydent oraz radni koalicji i opozycji okopali się na swoich pozycjach i o dialogu można było zapomnieć.

Załoga poświęciła dużo

Prezes MZK zaznaczył, że każdego roku spółka otrzymywała rekompensatę w takiej wysokości, o jaką się zwracała. Problem jednak w tym, że nie pokrywała ona całkowitych kosztów. – Na przykład koszty roku 18 były obliczane na podstawie kosztów roku 16. Natomiast życie jest dynamiczne i koszty po zamknięciu roku były zupełnie inne – tłumaczył. Te słowa zdziwiły prezydenta i skarbnik miasta.

Reklama

Przedstawiciel związków zawodowych w MZK podkreślił, że pracownicy biorą słowa prezydenta bardzo poważnie. Zaznaczył, że od 1998 r. MZK jest spółką prawa handlowego i od 2000 r. zaczęły się problemy finansowe, które trwają do dzisiaj. – Załoga w ciągu tego całego okresu musiała poświęcać bardzo dużo. To oznacza redukcję zatrudnienia, niskie płace, złe warunki pracy i wiele innych rzeczy ze względu na to, że musiały być cały czas oszczędności, których szukamy w większości poprzez sięganie do kieszeni pracowników – mówił.

W czasie dyskusji zwracano uwagę, że przemyski przewoźnik ma bardzo drogą ofertę, a prezydent ocenił nawet, że wozokilometr „droższy jest może w Warszawie”.

Reklama

Pytany o pomysły na rozwój MZK, L. Radoń mówił o rozbudowie i zwiększeniu oferty stacji paliw oraz budowie myjni bezdotykowej. Wojciech Błachowicz (KO) uznał, że prezes nie ma planu na zmianę struktury kosztów i programu naprawczego przedsiębiorstwa.

Rezolucja w sprawie sytuacji w MZK została przyjęta 13 głosami „za”, przy 5 wstrzymujących.


br
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    przemyslanin - niezalogowany 2020-02-06 19:49:23

    Już nie wierzę w słowa i zapewnienia Bakuna. Tak samo niewiarygodne teraz te zapewnienia jak obiecanki przedwyborcze. Nie spełnił nic z tego, co zapowiadał. Tak samo będzie pewnie teraz. Ten człowiek jest niewiarygodny. Na miejscu pracwoników MZK szukałbym juz innej pracy. Nic z tego nie będzie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Perla - niezalogowany 2020-02-06 20:08:10

    Cóż On myślał, że wynajęcie zewnętrznej firmy która ustali jak powinny jeździć autobusy uzdrowi sytuację? Konsultacje z mieszkańcami dałyby o wiele więcej.  

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    vales - niezalogowany 2020-02-06 20:15:54

    Po pierwsze autobusami jeżdżą praktycznie emeryci (darmowo ) i uczniowie zniżka więc z czego ma się utrzymać MZK  . Najwięcej w mieście jezdzi samochodów z rej. RPR korki są straszne bo oni nie pojadą już autobusem bo mają po 2-3 samochody i dlatego pada PKS i MZK . miejscowi jak blisko to idą na nóżkach , jak dalej to jednak pozostaje autobus a tych coraz mniej . Ale prywatne linie chyba prosperują dobrze więc może zamiast dużych Autokarów niech MZK ma małe busy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama