Pierwsze 100 dni rządów nowego prezydenta oceniają przedstawiciele wszystkich klubów rady miejskiej, dziennikarz Życia Podkarpackiego i sam Wojciech Bakun.
Oceny prezydenta Bakuna są na ogół bardzo skrajne. Jego sympatycy bronią go z całych sił i są gotowi skoczyć za nim w ogień. Przeciwnicy każdą wypowiedź i każdy gest krytykują. Rozbieżne opinie mają także radni miejscy.
100 dni to zaledwie 3 miesiące i tydzień. Dla nowego prezydenta, szczególnie niezwiązanego wcześniej z urzędem miejskim, jest zbyt krótkim czasem na diametralne zmiany, których niektórzy się spodziewali. – Myślę, że każdemu[paywall] z nas przez 30 dni brakowałoby czasu, żeby zagłębić się w każdy temat. I to jeszcze trochę potrwa – przyznał Wojciech Bakun podczas internetowego live chatu. Prezydent wybrał taką właśnie formę podsumowania 100 dni swoich rządów. – Pierwszy miesiąc minął pod znakiem przygotowań do uchwalenia budżetu, dogadania się, jeśli chodzi o koalicję i wspólne działania z różnymi radnymi – opisał.
Na sam początek prezydent musiał się zmierzyć z uchwaleniem nowych stawek za odbiór śmieci. Nie ma się co oszukiwać – podwyżka nastąpiłaby bez względu na to, kto wygrałby wybory. Jedną z pierwszych decyzji nowego prezydenta, o których stało się głośno, było wprowadzenie zakazu korzystania z mediów społecznościowych przez pracowników urzędu. W. Bakun wydłużył także godziny pracy urzędu we wtorki i zmienił dwóch dyrektorów miejskich jednostek: MOPS-u i POSiR-u.
Prezydent powołał 4 zespoły robocze: do poszerzenia granic Przemyśla, powstania Centrum Usług Wspólnych, do realizacji wspólnych zadań z powiatem przemyskim ziemskim oraz powołania Parku Kulturowego.
– Przemyśl ciśnie się we własnych granicach. Jednak nie chcemy iść śladem prezydenta Ferenca, czyli takim wrogim przyłączeniem. Chcemy to robić na zasadach dobrowolnego połączenia. Mówił o tym w kampanii również mój kontrkandydat (Janusz Hamryszczak – przyp. PB) – zaznaczył.
W. Bakun wskazywał też, że niektóre zadania miasto i powiat realizują wspólnie, ale starostwo daje na to za małe pieniądze. Prezydent mówił również o planowanych inwestycjach. Nowy basen mógłby powstać w formie partnerstwa prywatno-publicznego, bo jak zaznaczył W. Bakun „nie jest wyczynem wybudować basen za 100 milionów, a za 10 lat zastanawiać się skąd brać pieniądze na utrzymanie”. Miasto myśli też o wprowadzeniu rowerów miejskich. Wyłoniona została firma do przeprowadzenia analizy, która posłuży do zmian w rozkładach jazdy autobusów MZK. Być może na wakacjach będzie można płacić za parkingi również za pomocą aplikacji mobilnej. Prezydent ma natomiast wątpliwości, czy program Mieszkanie + ma uzasadnienie ekonomiczne.
Niektóre decyzje zdążyły już wzbudzić pewne kontrowersje wśród mieszkańców. Niektórzy komentują, że są zawiedzeni i oczekiwali po tej prezydenturze więcej. Każdy, kto się spodziewał, że W. Bakun w ciągu kilku tygodni zmieni wszystkich prezesów miejskich spółek i odmieni wygląd miasta, mocno się przeliczył. Było to niewykonalne.
Nie jest natomiast tajemnicą, że wszyscy oczekują powstrzymania postępującego zwijania się miasta, na które nikt od lat nie znalazł sposobu. Główną możliwością wydaje się pozyskanie inwestorów, którzy dadzą dużo miejsc pracy z płacami na przyzwoitym poziomie.
W. Bakun zapewnił, że rozmawiał już z przedstawicielami firm, które są zainteresowane ulokowaniem w mieście swoich zakładów. – To nie są rozmowy, które zamykają się w ciągu tygodnia, a czasem nawet w ciągu roku. Te firmy mają czasem bardzo wygórowane oczekiwania, a nie wszystkie jesteśmy w stanie spełnić – powiedział.
Tyle, że takie rozmowy prowadziła także poprzednia ekipa i nic z tego nie wyszło. Jeżeli W. Bakunowi się uda, zyska uznanie wyborców i zapisze się w historii miasta złotymi zgłoskami. Jeśli nie, cierpliwość mieszkańców zostanie wystawiona na wysoką próbę.
Paweł Bugira
Robert Bal (Regia Civitas)
Na razie prezydent więcej mówi niż wdraża swoje pomysły. Jak na razie tylko realizuje zapoczątkowane w tamtej kadencji działania takie jak: rozbudowa podziemi wraz z przebudową pierzei północno-wschodniej, inkubator przedsiębiorczości czy zielony rynek. Cieszy natomiast fakt chęci poszerzenia granic miasta, podstawowego założenia Regii Civitas. Zarówno nam, jak i mieszkańcom nie zostają przedstawiane żadne konkrety na rozwój. Znając trudną sytuację budżetową miasta, o której wiedział dużo wcześniej, nie widać jego działań na zewnątrz. Skupia się na sprawach mniej znaczących dla miasta i mieszkańców. Prezydent często mówił o współpracy ze wszystkimi. Minęły ponad 3 miesiące i ani razu nie byliśmy jako klub zaproszeni przez niego na spotkanie w sprawach mieszkańców. Albo z nikim nie rozmawia, albo tylko z klubami koalicyjnymi Kukiz’15 i Platformy Obywatelskiej. Radni Regii są gotowi do współpracy. Zresztą udowodniliśmy to w trudnych głosowaniach czy przy wyborze przewodniczącej rady.
Maciej Kamiński (PiS)
Podsumowując pierwsze 100 dni prezydenta Bakuna, uważam, że nic nadzwyczajnego dla miasta czy mieszkańców się nie wydarzyło. Z jednej strony jest to krótki okres działalności rady miasta i prezydenta, natomiast z drugiej strony, po kilku miesiącach od wyborów oczekiwałbym od rządzących konkretnego planu na rozwój naszego miasta i przedstawienie priorytetów na kolejne lata.
Janusz Zapotocki (SLD)
Bardzo uważnie przyglądamy się działaniom pana prezydenta, przyjdzie czas na ocenę i podsumowanie jego pracy. Bez wątpienia dobrym pomysłem jest powrót do koncepcji poszerzenia granic Przemyśla i te działania należy wspierać. Natomiast dziwnym jest to, że pan prezydent publicznie deklaruje wolę szerokiej współpracy na forum rady, a w praktyce robi dokładnie odwrotnie. Być może jest to jakaś przemyślana strategia, która w przyszłości zaowocuje i przyniesie miastu i jego mieszkańcom obfity plon.
Grażyna Stojak (Koalicja Obywatelska)
Jestem zadowolona ze współpracy z prezydentem Bakunem. Jest otwarty dla wszystkich – każdy może porozmawiać o sprawach, które go nurtują i problemach miasta, bez względu na przynależność polityczną. Uczestniczyłam w licznych spotkaniach i wiem, że bezwzględnie liczy się dla niego dobro społeczeństwa Przemyśla i rozwój miasta. Podsumowując swoje 100 dni nakreślił kierunki, w których chce zmierzać. Codzienną pracę prezydenta wspiera przewodnicząca rady miasta Ewa Sawicka, bardzo zaangażowana w sprawy społeczne, obecna na wszystkich spotkaniach z lokalną społecznością. Jej dyżury w radzie miasta są oblegane, gdyż każdemu chce podać rękę.
Marcin Kowalski (Kukiz’15)
Pierwsze 100 dni nowego prezydenta oceniam bardzo pozytywnie. Prowadzi rozmowy z różnymi inwestorami, nikogo nie odrzuca, co miało miejsce w latach ubiegłych. Ma bardzo dobry kontakt z mieszkańcami. Pozytywnie odnoszę się do zapowiedzi prezydenta, mam nadzieję, ze uda nam się zrealizować budowę kompleksu basenów. Wojciech Bakun to prezydent wszystkich przemyślan bez wyjątku. W kontaktach z innymi nie kieruje się przynależnością do jakiejś partii. Podobnie jest z radnymi – z każdym współpracuje. Obiecywał w kampanii, że nie będzie żadnych podziałów i to realizuje. Jeśli natomiast chodzi o radnych, to pracę większości oceniam słabo. W kampanii obiecywali „gruszki na wierzbie”, a po wyborach niczym się nie wykazują. Gdyby wszyscy grali do jednej bramki, nasze miasto byłoby w lepszym stanie. Osobiście jestem dumny z tego, że nikt mi nie nakazuje jak mam głosować.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.O ile pamiętam miał być sporządzony rzetelny bilans dokonań poprzedniej "wadzy " , nawet pozytywny ale jednak podsumowanie co zastali w ratuszu i spółkach po Chomie i jego ekipie , bo jak wygląda Przemyśl to my mieszkańcy wiemy , jak po tsunami. , wystarczy spojrzeć na przemyskie kamienice czy chodniki poza ścisłego centrum. A co jest , cisza jak makiem zasiał, ani mru , mru. Z tego wynika że bilans poprzednich 16 letnich rządów poprzednika wypadł wspaniale , same plusy , bez problemów , żadnych minusów , a więc okey , super , Przemyśl rozkwita. Skoro tak to kwita panie Bakun. Wiwat Przemyśl , wiwat nowa "wadzo" wiwat wszystkie stany.
Po pierwsze w swoich wypowiedziach nie jeżdzi po poprzednikach, wytykając ich błędy i zaniedbania. Chwali radnych i to różnych opcji za ich aktywność. Fajnie gdyby się pojawił w tej kadencji ,,przemyski radny,, a nie radny z opcji PIS , PO czy innej. Szuka oszczędności ...w tej chwili to jest droga do zatrzymania zapaści miasta. Można jeszcze wyliczyć parę szczegółów , które dają nadzieję ,że ta kadencja będzie pozytywna dla miasta. Pamiętajmy też że Przemyśl z 1000 letnią historią , to jednak nie Kanna Galilejska. Nadzieja ,ze ta generacja mieszkańców powstrzyma zapaść miasta ,jest tak duża ,że aż prawdopodobna.
w Przemyslu bez zmian, jak nie załapiesz sie do pracy w UM, to pozostaja markety lub lodziarnie . najniższa krajowa na rękę i jest ok.skoro nie umiemy nic stworzyc w tym miescie dla młodych to bynajmniej już myślmy o emerytach.
"Nadchodzący weekend to wyśmienita okazja do odkrycia turystycznych perełek naszego regionu w korzystnych cenach..."Przemyśl zaooferował 1/2 ceny na tor saneczkowy... bedzie zimno i tak nikt nie przyjdzie. A gdzie pozostale atrakcje? Nie czuwacie nad imprezami ?
Musimy otwarcie sobie i najbliższym jasno powiedzieć,ze jesteśmy miastem biednym lub jak kto woli bardzo biednym. Już wyraźnie zostaliśmy w tyle za miastami tej wielkości w kraju.Jest dokładnie tak jak w biednej rodzinie gdzie kasy wystarcza na opłacenie mediów i byle jakie żarcie.Musimy zapomnieć o przyjemnościach nawet dla dzieci typu wycieczka kino nie mówiąc o komputerze i innych nowinkach technicznych.O jakimkolwiek wykształceniu mowy nie ma.Co z tego,ze matka haruje od świtu do nocy za wynagrodzenie godne niewolnika.Wchodzimy w orbitę biedy dziedzicznej.Kosmetyczne zabiegi jak widać nic nie dają.Co zrobić.Rodziców już z biedy nie da rady uratować ale młodzi mają szansę.Pytanie tylko na co moga liczyć.Jeżeli uświadomią sobie,ze tylko na siebie to jest szansa,ze z biedy się wyrwą nawet jak są mniej wykształceni ale maja cel.Co w naszej biedzie jest najważniejsze.Zdziwicie się ale tą wartością jest godność.Resztę musimy wywalczyć sami.Takie zadanie ma nasz młody wiekiem Pan Prezydent.Widać już ,że coś z tego będzie.Nie stawia spraw na ostrzu noża a to znaczy,ze dogada się z uczciwymi .Siejący nienawiść już są na bocznym torze.Na tym torze powinni sie też znależć ich opiekunowie duchowi.
Jak z domu wyniósł biedę,to oddanie długu miasta może być jego jedynym sukcesem.
A w Przemyślu bez zmian i tak już od 1989 roku
Bakun takie obietnice wyborcze i co powietrze zeszlo miales rozliczyc Chome aaa on z PiS i jeszcze Michalika aaa to z KK wiec Przemysl rozgrabiony a ty milczysz lepiej podaj sie do dymisji bo jestes za maly zeby kogo kolwiek oskarzyc czy juz masz rozkazy z Gory
są miasta rozwojowe i te którym nic nie pomoże, żaden prezydent taki czy owaki i tak jest na całym świecie, tu trzeba młodych a dla nich uczelni, akademików miejsc pracy od zaraz dla wszystkich, ale naiwni myślą że kolejny prezydent to zmieni, a nie zmieni bo z pustego nie naleje chyba że pierdo..nie meteor w to nędzne miasteczko choć zabytkowe...
To po co wogóle nam prezydent Nic nie mogę
Mam poczucie, że ta prezydentura ma raczej charakter "administrowania" niż rządzenia poprzez wdrażanie konkretnych rozwiązań.
https://nowiny24.pl/grali-w-kulki-w-gabinecie-prezydenta-przemysla-wojciecha-bakuna-w-tajniki-bocce-wprowadzal-tomasz-bandrowicz-zdjecia/ga/14020101/zd/34869319#sport
O ile pamiętam miał być sporządzony rzetelny bilans dokonań poprzedniej "wadzy " , nawet pozytywny ale jednak podsumowanie co zastali w ratuszu i spółkach po Chomie i jego ekipie , bo jak wygląda Przemyśl to my mieszkańcy wiemy , jak po tsunami. , wystarczy spojrzeć na przemyskie kamienice czy chodniki poza ścisłego centrum. A co jest , cisza jak makiem zasiał, ani mru , mru. Z tego wynika że bilans poprzednich 16 letnich rządów poprzednika wypadł wspaniale , same plusy , bez problemów , żadnych minusów , a więc okey , super , Przemyśl rozkwita. Skoro tak to kwita panie Bakun. Wiwat Przemyśl , wiwat nowa "wadzo" wiwat wszystkie stany.
Po pierwsze w swoich wypowiedziach nie jeżdzi po poprzednikach, wytykając ich błędy i zaniedbania. Chwali radnych i to różnych opcji za ich aktywność. Fajnie gdyby się pojawił w tej kadencji ,,przemyski radny,, a nie radny z opcji PIS , PO czy innej. Szuka oszczędności ...w tej chwili to jest droga do zatrzymania zapaści miasta. Można jeszcze wyliczyć parę szczegółów , które dają nadzieję ,że ta kadencja będzie pozytywna dla miasta. Pamiętajmy też że Przemyśl z 1000 letnią historią , to jednak nie Kanna Galilejska. Nadzieja ,ze ta generacja mieszkańców powstrzyma zapaść miasta ,jest tak duża ,że aż prawdopodobna.
w Przemyslu bez zmian, jak nie załapiesz sie do pracy w UM, to pozostaja markety lub lodziarnie . najniższa krajowa na rękę i jest ok.skoro nie umiemy nic stworzyc w tym miescie dla młodych to bynajmniej już myślmy o emerytach.