W jarosławskiej sali ślubów odbyło się prawdziwe święto zakochanych. Jubileusz 50 i 60 lat małżeństwa przeżywało 12 par. Gratulacjom, życzeniom i nostalgicznym wspomnieniom nie było końca.
12 par świętujących złote i diamentowe gody w sali ślubów przyjął Wiesław Pirożek, zastępca burmistrza, w asyście Teresy Olesek, zastępcy kierownika Urzędu Stanu Cywilnego oraz Heleny Ozorowskiej, kierownik Referatu Spraw Obywatelskich Urzędu Gminy Jarosław. W trakcie spotkania burmistrz złożył jubilatom serdeczne, zaprawione jowialnym humorem, ale i głęboką refleksją życzenia.
– Dzięki Wam uzmysławiamy sobie, że życie jest szansą, którą warto wykorzystać, obowiązkiem, który warto wypełnić, wysiłkiem, który warto podjąć i bogactwem, którym można dzielić się z innymi – takimi m. in. słowami zwracano się do jubilatów, podkreślając, że na żaden medal nie pracuje się tak długo.
– Dla złotych jubilatów to ponad 18 tys. dni i nocy, dla diamentowych to prawie 22 tys. dni i nocy – mówił W. Pirożek. Po tych słowach[paywall] wręczył małżonkom Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie przyznawane przez Prezydenta RP na wniosek wojewody. Świętujący otrzymali też upominki, dyplomy i piękne bukiety kwiatów. Nie zabrakło również symbolicznej lampki szampana i recitalu solistek Miejskiego Ośrodka Kultury – Justyny Woty oraz Natalii Gral, przygotowanego pod opieką Wiktora Maruta. Prawdziwym gwoździem programu był jednak wiersz napisany i wyrecytowany przez jednego z jubilatów.
W ubiegłą środę swoje jubileusze obchodziło w sumie 12 par – dziewięć to małżeństwa z miasta Jarosławia, trzy zamieszkują gminę Jarosław. Najdłuższym stażem w tym gronie mogą się pochwalić Maria i Eugeniusz Sękowie. To oni przeżywali diamentowe gody, czyli 60 przeżytych wspólnie lat. 10 lat mniej na liczniku mają pary obchodzące gody złote. Te świętowali: Elżbieta i Andrzej Flisowie, Łucja i Marian Kapuścińscy, Ewa i Jan Klimowie, Krystyna i Stanisław Kulikowscy, Teresa i Emil Kutowie, Czesława i Henryk Maśkiewiczowie, Emilia i Józef Norkowie, Zofia i Augustyn Orłowscy, Maria i Marian Pilchowie, Wanda i Zbigniew Wilkowie oraz Anna i Józef Wojdyłowie. Do życzeń kolejnych wspólnych długich lat w zdrowiu szczęściu i wzajemnym szacunku dołączamy się i my – redakcja Życia Podkarpackiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze