7-letnia Karolinka – mieszkanka Kadłubisk k. Narola – choruję na przepuklinę oponowo-rdzeniową. Od urodzenia porusza się na wózku inwalidzkim. Potrzebuję nieustannej, kosztowej rehabilitacji oraz leczenia. Właśnie z myślą o niej Adrian Beściak z Rzeszowa, który podobnie jak ona jeździ wózkiem, wyruszył nim w podróż dookoła Polski.
21-letni Adrian – pomysłodawca akcji „The Best Trip” – kilka lat temu uległ wypadkowi na motorowerze. Doznał przerwania rdzenia kręgowego. Trafił do założonej przez Szwedów, a działającej także na Podkarpaciu Fundacji Aktywnej Rehabilitacji. Pod okiem instruktorów uczył się samodzielności, np. bezpiecznej jazdy wózkiem inwalidzkim. Zdobył uprawnienia instruktorskie. W 2014 roku w placówce poznał wówczas 7-letniego Krystiana Greneczko z Zabłociec koło Radymna u którego lekarze zdiagnozowali przepuklinę oponowo-rdzeniową. Wtedy postanowił nie skupiać się na sobie, ale pomagać innym.
– Przyszedł mi do głowy pomysł sprawdzenia się w ekstremalnej wyprawie i jednocześnie zachęcenia ludzi do wpłat pieniędzy na rzecz rehabilitacji Krystiana – tak Adrian uzasadniał swoje przedsięwzięcie. – Wymyśliłem akcję „The Best Trip” pod hasłem „W drodze po pomoc”. Była ona próbą w jeździe na wózku inwalidzkim na dystansie 500 km z rodzinnego Rzeszowa, przez Kraków do Warszawy – opisywał.
Tamta wyprawa zakończyła się sukcesem. Adrian nie spoczął jednak na laurach. Rok później szlachetny rzeszowian odbył kolejną eskapadę: przejechał wózkiem 600 km Rzeszowa do Suwałk z myślą o innym chorym dziecku – 12-letnim Kubie z Brzostku. Cel jaki wytyczył sobie w tym roku był z gatunku ekstremalnych. Ponad 2300 km wokół Polski z myślą o małej mieszkance Kadłubisk koło Narola w powiecie lubaczowskim.
– Siedmioletnia Karolina Wolanin[paywall] jest małym promyczkiem słońca, pogodna i uśmiechnięta – można przeczytać na jej stronie internetowej. – Każdego dnia odkrywa świat i nawiązuje nowe przyjaźnie. Ma głowę pełna pomysłów na kreatywne spędzanie czasu i na pewno nie pozwoli Wam się nudzić w swoim towarzystwie. Choruje na przepuklinę oponowo-rdzeniową w skutek, czego od urodzenia porusza się na wózku. Potrzebuje nieustannej rehabilitacji oraz leczenia – nie ukrywają rodzice Karolinki.
7-latka osobiście żegnała Adriana, kiedy w lipcu br. wyjeżdżał w długą i jakże trudną, wręcz morderczą trasę. Później na bieżąco śledziła wszystkie doniesienia z wyprawy. Ściskała kciuki, aby rzeszowianin bezpiecznie, cały i zdrowy wrócił do domu. Udało się! W połowie ubiegłego tygodnia młody mężczyzna po ponad 54 dniach spędzonych na drodze dojechał na Rynek stolicy Podkarpacia. Efekt jego poświęcenia to zebrane dotąd 30 tysięcy złotych z przeznaczeniem na rehabilitację Karolinki.
– Jesteśmy mu wdzięczni za poświęcenie, oddanie, hart ducha – zapewnia pani Edyta, mama dziewczynki. – To wzór do naśladowania dla innych – dodaje.
Wszyscy chcący wspomóc rehabilitację Karolinki Wolanin mogą to uczyć wpłacając pieniądze na specjalne konto:
Edyta Wolanin, Kadłubiska 14a, 37-610 Narol.
Bank Pekao SA w Lubaczowie
52 1240 2584 1111 0010 2458 7195
Z dopiskiem „W drodze po pomoc – The Best Trip 2016”
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze