Kwiaty, które po tąpnięciu w branży, w wyniku zamknięcia cmentarzy na Wszystkich Świętych odkupuje od producentów tutejsze biuro Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, trafiły w ubiegły piątek, 6 listopada, na cmentarze wojenne i miejsca pamięci rozsiane po całym powiecie jarosławskim.
W sumie chryzantemy pozostawiono w 14 lokalizacjach. – Byliśmy na kilkunastu różnych cmentarzach, między innymi w Mołodyczu, Radawie, Cetuli, Ryszkowej Woli, Zapałowie, Tuchli, Surochowie, często w leśnych ostępach – opowiada Andrzej Bajan, nauczyciel w I Liceum Ogólnokształcącym, współautor inwentaryzacji turystyczno-krajoznawczej powiatu jarosławskiego z 2017 roku, który wytypował[paywall] warte uczczenia miejsca i przejął w wyprawie role nawigatora i przewodnika. W większości są to miejsca związane z I wojną światową, najczęściej zagubione na uboczu cmentarze, ale kwiaty trafiły też do miejsc symbolicznie powiązanych z innymi okresami historii Polski. – Przy okazji oddaliśmy także hołd powstańcom styczniowym, wysiedlonym na Sybir nieistniejącej już dziś wsi Dresina i ofiarom niemieckiego terroru w czasie II wojny światowej – dodaje A. Bajan, wyrażając żal, że ze względu na czas epidemii nie można było w akcję zaangażować młodzieży.
Jej pomysłodawcą był starosta jarosławski Stanisław Kłopot. – Pamiętajmy, że 11 listopada, który dla Polaków jest Narodowym Świętem Niepodległości, to także rocznica zakończenia I wojny światowej. Na ziemiach naszego powiatu ta wojna odcisnęła mocne piętno, a jej śladami są także cmentarze z poległymi z kilku różnych armii, często leżącymi jeden obok drugiego – wyjaśnia swoje motywacje starosta. – Wielu z nich było Polakami, choć być może w obcych mundurach, ale marzących o wolnej Ojczyźnie – dodaje. Oprócz wspomnianego A. Bajana w rozwożenie chryzantem zaangażował się Powiatowy Zarząd Dróg w Jarosławiu, pracownicy starostwa oraz Krzysztof Maciałek, który użyczył własnego, specjalistycznego transportu i pracowników do pomocy. Kwiaty, które obecnie zdobią pierwszowojenne nekropolie i miejsca pamięci, dostarczył jarosławski ARMiR. Przekazane chryzantemy zostały zakupione przez agencję w ramach wsparcia producentów tych roślin, którzy ucierpieli w wyniku niedawnego zamknięcia cmentarzy na trzy dni, co podyktowane było sytuacją epidemiczną w kraju. – Chryzantemy skupowaliśmy od miejscowych producentów do 6 listopada, natomiast do 12 listopada możemy je przekazywać zainteresowanym samorządom, stowarzyszeniom czy instytucjom publicznym – wyjaśnia Krzysztof Cebulak, kierownik biura ARiMR w Jarosławiu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Moje chryzantemy zakupiłam w sobotę 30.10.Na cmentarz zawiozłam 3.11. Dlatego nie rozumię tych, którzy zrezygnowali z zakupu i dekoracji grobu. Myślę że w wielu przypadkach był to pretekst by zaoszczędzić
Moje chryzantemy zakupiłam w sobotę 30.10.Na cmentarz zawiozłam 3.11. Dlatego nie rozumię tych, którzy zrezygnowali z zakupu i dekoracji grobu. Myślę że w wielu przypadkach był to pretekst by zaoszczędzić