Reklama

332 tysiące kilometrów na rowerze

27/08/2016 18:27

– Macie piękne miasto – zaczął mężczyzna, który w ubiegłym tygodniu odwiedził naszą redakcję. Przedstawił się, jako „rowerowy ambasador Jeleniej Góry”, dodając, że na rowerze przejechał już 332 tysiące kilometrów.

Bolesław Osipik ma 67 lat, jest emerytem, mieszkańcem Jeleniej Góry. Ma brata bliźniaka, z którym jeździ na rowerowe wyprawy.

– Razem z bratem rowerową turystykę zaczęliśmy uprawiać już w czwartej klasie szkoły podstawowej. Najpierw jeździliśmy po swoich okolicach, szlakiem zamków, pałaców i ogrodów. Kiedy skończyliśmy osiemnaście lat, zaczęły się wyjazdy w Polskę. W latach siedemdziesiątych[paywall] krótko jeździliśmy na motorowerach. Wtedy na „komarkach 3” przejechaliśmy przez Przemyśl i zaliczyliśmy dzisiejszą Ukrainę. Wtedy był to jeszcze Związek Radziecki. Następnie przejechaliśmy przez Rumunię, gdzie w górach motorowery zaczęły odmawiać posłuszeństwa, potem przez Węgry, Czechosłowację i Niemcy. W ciągu dwudziestu trzech dni zrobiliśmy trzy tysiące sześćset pięćdziesiąt kilometrów. Później znowu przesiedliśmy się na rowery. Moja najdłuższa podróż trwała czterdzieści pięć dni i wtedy objechałem dookoła całą Polskę, przejeżdżając cztery tysiące osiemdziesiąt dwa kilometry.

Może na Bornholm

– Do Przemyśla przyjechałem pociągiem, bo mam boreliozę w kolanach i unikam jazdy w górzystym terenie. Jestem tu dwa dni i dzięki temu, że poruszam się rowerem, zobaczyłem większość waszych zabytków. Macie naprawdę piękne miasto – powtarza B. Osipik. – Byłem też na Ukrainie, kilkanaście kilometrów za granicą. Stąd zamierzam pojechać w kierunku Brześcia, zaliczając Zamość i Chełm, i dalej, aż na wyspę Bornholm w Dani. Czy to mi się uda? Wszystko będzie zależało od okoliczności. Jestem przygotowany na wszelkie sytuacje i samowystarczalny. Zawsze wożę ze sobą narzędzia i części zamienne, od linek po zapasowe żarówki do świateł. Mam namiot i cały sprzęt biwakowy. W każdej chwili mogę się zatrzymać. Wtedy zabezpieczam rower długą linką, nakrywam go płachtą i spokojnie mogę przespać noc gdzieś w polu. Rower, którym teraz jeżdżę, dostałem dwa lata temu od księdza Syca w nagrodę za promocję Jeleniej Góry.
JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    5643 - niezalogowany 2016-08-27 18:45:24

    Miasto piękna ale zrujnowane i zniszczone . Uciekło z niego już 30 tyś najwartościowszych ludzie . Brak gospodarzy .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości