– Macie piękne miasto – zaczął mężczyzna, który w ubiegłym tygodniu odwiedził naszą redakcję. Przedstawił się, jako „rowerowy ambasador Jeleniej Góry”, dodając, że na rowerze przejechał już 332 tysiące kilometrów.
Bolesław Osipik ma 67 lat, jest emerytem, mieszkańcem Jeleniej Góry. Ma brata bliźniaka, z którym jeździ na rowerowe wyprawy.
– Razem z bratem rowerową turystykę zaczęliśmy uprawiać już w czwartej klasie szkoły podstawowej. Najpierw jeździliśmy po swoich okolicach, szlakiem zamków, pałaców i ogrodów. Kiedy skończyliśmy osiemnaście lat, zaczęły się wyjazdy w Polskę. W latach siedemdziesiątych[paywall] krótko jeździliśmy na motorowerach. Wtedy na „komarkach 3” przejechaliśmy przez Przemyśl i zaliczyliśmy dzisiejszą Ukrainę. Wtedy był to jeszcze Związek Radziecki. Następnie przejechaliśmy przez Rumunię, gdzie w górach motorowery zaczęły odmawiać posłuszeństwa, potem przez Węgry, Czechosłowację i Niemcy. W ciągu dwudziestu trzech dni zrobiliśmy trzy tysiące sześćset pięćdziesiąt kilometrów. Później znowu przesiedliśmy się na rowery. Moja najdłuższa podróż trwała czterdzieści pięć dni i wtedy objechałem dookoła całą Polskę, przejeżdżając cztery tysiące osiemdziesiąt dwa kilometry.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Miasto piękna ale zrujnowane i zniszczone . Uciekło z niego już 30 tyś najwartościowszych ludzie . Brak gospodarzy .
Miasto piękna ale zrujnowane i zniszczone . Uciekło z niego już 30 tyś najwartościowszych ludzie . Brak gospodarzy .