Reklama

5 powodów, dla których warto odwiedzać Cieszanów Rock Festiwal [ZDJĘCIA]

22/08/2017 17:00

8. edycja, 4 dni, ponad 40 kapel i kilkanaście tysięcy melomanów z całej Europy, za sprawą których gościnne miasteczko na 4 dni Cieszanów Rock Festiwalu niemal 10-krotnie zwiększa swą liczebność. Przybyli tu, by na zielonym placyku nieopodal lasu rozsmakowywać się w rockowym line-upie, pełnym kultowych kapel i świeżych odkryć.

1. Topowe gwiazdy i sentymentalne powroty

– Jestem tu po raz pierwszy, ale chcę wrócić – powiedział Tomasz Organek, energetyczna bomba polskiej muzyki, ze sceny głównej CRF. Oprócz niego do Cieszanowa tysiące słuchaczy przyciągnęli: zawadiacki Jelonek, Koniec Świata, Happysad czy Riverside. Unikatowa formuła festiwalu, która weszła już na stałe w krwiobieg imprezy, to 3-krotny występ gwiazdy. W tym roku widzów czarowali przez kolejne dni panowie Waglewscy. Intymne, nastrojowe występy Voo Voo, Waglewski Fisz Emade, Fisz Emade Tworzywo przysparzały o gorące bicie serca.

Muzycy polubili też kolejny klasyk CRF, to w Cieszanowie właśnie ukazują się fanom w odświętnej odsłonie, grając jubileuszową płytę. 18 sierpnia Pidżama Porno zagrała Złodziei Zapalniczek, której 20-lecie przypada w tym właśnie roku, zbiegając się z 30-leciem kapeli. Widowiskowy koncert, podczas którego widownia eksplodowała energią, dała legenda metalu symfonicznego – Therion.

Kostka brukowa krzesała iskry podczas otwierających CRF koncertów, m.in. kultowych Ga-Ga/Zielone Żabki, Podwórkowych Chuliganów czy metalcore'owego Jinjer z żywiołową Tatianą na wokalu, która brutalnie złamała tej nocy niejedno rock&rollowe serce.

 

Reklama

2. Muzyczne podróże w nieznane

CRF to też scena alternatywna. To tu melomani szukają muzycznych ciekawostek, muzycy inspiracji, a roztańczona publika szybszego pulsu. W tym roku w przeglądzie kapel podkarpackich wygrał P.A.G.E., w ogólnopolskim zdeklasował konkurentów Radio Slam, a w międzynarodowym – czeski Marry B. Wszyscy zaprezentują się szerszej publiczności na scenie głównej CRF 2018.

Swoją grupę wielbicieli pozyskał też w tym roku DJ Marcin, który nie dawał odpocząć nogom widzów w przerwach między kolejnymi gwiazdami sceny głównej, tworząc nową markę – Cieszanów rock&drum&bass minifestiwal – jak żartowała rozanielona widownia.

Jako że festiwalowicze nie śpią nigdy, po 1 w nocy, po zamknięciu sceny głównej, do życia budził się campus. W Strefie bez Używek bywało psychodelicznie, np. za sprawą Madame Delirium czy też Elektry, i punk rockowo, gdy na scenę wkroczyli BSSS czy Tempelhof.

 

Reklama

3. Kraina inspiracji

Poszukujący urozmaicenia nie mogą narzekać na nudę. W strefie City NGO płyną z nurtem inspirujących rozmów z artystami i przedstawicielami organizacji pozarządowych. Tam też odpowiadają sobie na pytanie „Po co nam wolność?”, grają w megaszachy, współtworzą mural czy bardziej praktycznie – szukają informacji na temat dotacji podczas spotkań Fundusze Ro(c)kujące.

Włóczykije wędrowali na warsztaty rysunku surrealistycznego, a wielbiciele kolorowych proszków pomalowali amfiteatr podczas cieszanowskiego święta Holi. CRF to festiwal przyjazny dzieciom, ponieważ rzesza wielbicieli rocka wtajemnicza swe latorośle w arkana muzyki rozmaitej już od maleńkości. Maluchy zdobywają nowe sprawności podczas warsztatów jogi, kuglarstwa czy eksperymentów z farbą i przestrzenią.

4. Poza głównym szlakiem

CRF to największy festiwal południowo-wschodniej Polski. Na 4 dni, od 17 do 20 sierpnia, przybyło tu kilkanaście tysięcy ludzi z kraju i ze świata, za sprawą których miasteczko na obrzeżach państwa rozrosło się wzdłuż i wszerz. Przybyli nie tylko po to, by tańczyć i nucić, ale też odpocząć. A Roztocze zachęca do wypoczynku.

Kilka kroków w lewo – wciągasz w płuca zapach sosen, czujesz ciepły piasek pod stopami. Kilka kroków w prawo i możesz poleżeć na pachnącym, skoszonym sianie lub zaznać ochłody w kąpielisku. Wskakujesz na dwa kółka i zjeżdżasz kilometry ścieżek rowerowych wiodących lasem, odwiedzasz popularne Szumy czy stawiki w Rudzie Różanieckiej. Warto też zajrzeć do Gorajca, gdzie w jednym z najstarszych drewnianych obiektów sakralnych w Polsce otwarto galerię sztuki.

Reklama

5. Braterska sztama

Patrol porządkowy dbający o scenę główną CRF powinien wygrać w plebiscycie na najbardziej pozytywną ochronę. Ku uciesze tłumów panowie nie tylko dbali o bezpieczne lądowania niesionych rękoma festiwalowiczów uczestników, ale sami też dawali się porwać zewowi. Pogo białych koszulek już od kilku lat ociepla wizerunek imprezy.

Dobra muzyka dobrze nastraja, więc uśmiechnięte buźki, darmowe uściski i spontaniczne dyskusje są na porządku dziennym. CRF to też rodzinna atmosfera – cieszy serce widok rozrabiających maluchów z wielkimi słuchawkami na uszach. Ale też ich srebrnowłosych dziadków, przekrój wieku można spokojnie rozciągnąć na 70 lat. Jest tu też miejsce dla samotników, smakujących muzyki w odosobnieniu. Są wszystkie udogodnienia dla osób z niepełnosprawościami, w razie problemu na pewno znajdzie się pomocna dłoń. Dlatego przyjemnie do Cieszanowa wracać. Do zobaczenia za rok.

autorka: Aleksandra Nowotyńska

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Dagi - niezalogowany 2017-08-22 18:36:02

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama