Na łowisku „No Kill” w Hermanowicach pod Przemyślem członkowie jednego z najstarszych w naszym regionie kół wędkarskich – koła „Kolejarz” – świętowali jubileusz 70-lecia powstania.
– Nasze koło powstało w 1950 roku z inicjatywy braci kolejarskiej, bo w tamtych latach Przemyśl był dużym i znaczącym węzłem kolejowym. Wiele osób pracowało na stacji przeładunkowej Medyka – Przemyśl – Żurawica. Pierwszą siedzibą był budynek stacji kolejowej, w latach sześćdziesiątych przeniesiona została do salonki w słynnym już wagonie na bocznicy przy ulicy Mickiewicza – powiedział szef koła „Kolejarz” Krzysztof Drabik, który jego członkiem jest od 1986 r., a kieruje nim od 2010 r.[paywall] – Obecnie do koła należą osoby różnych profesji. Co ciekawe, w naszym kole działają nawet wnuki członków z pierwszych lat działalności naszego koła – dodał.
Na początku działalności „Kolejarz” liczył ok. 400 osób,obecnie ok. 150 osób. Wiele osób po prostu nie stać na opłacenie kosztów związanych z wykupieniem karty wędkarskiej. Łączny roczny koszt to ok. 300 zł.
Obchody 70-lecia nie były huczne, bo i obecna sytuacja epidemiologiczna na to za bardzo nie pozwala. Członkowie koła świętowali w sposób najprzyjemniejszy dla siebie, czyli łowiąc ryby na łowisku w Hermanowicach. To tam kilka osób zostało wyróżnionych medalami i odznaczeniami. Medal „Za zasługi w rozwoju wędkarstwa” otrzymali: Tomasz Domagalski,
Tomasz Mikoś, Andrzej Rusin i Stanisław Szczurowski, Złotą Odznaką PZW, przyznawaną za zasługi dla wędkarstwa polskiego, wyróżnioną został Krzysztof Drabik, natomiast brązowymi Tomasz Mikoś i Piotr Grzyb.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze