Lista osób, które zaangażowały się w pomoc dla przemyślanki, uczennicy Szkoły Podstawowej nr 15 Oli Węglarz jest długa, bo wiele osób dorzuciło cegiełkę do zbiórki na jej leczenie, ale ostatnie puzzle w tej układance udało się ułożyć dzięki przepięknej inicjatywie Prywatnego Tęczowego Przedszkola, które wsparli w akcji społecznicy z Przemyskich Serc.
Uczennica drugiej klasy przemyskiej „piętnastki” Ola Węglarz dźwiga na swoich barkach niezmiernie ciężki bagaż doświadczeń, związanych z pobytami w szpitalach, rozlicznymi wizytami u lekarzy i przebytymi zabiegami. Urodziła się z wrodzoną deformacją stóp. Trafiła pod skrzydła doktora Radlera z Wiednia, a ten przeprowadził u niej zabieg pozwalający jej poruszać się bez bólu. Niestety potrzebny okazał się kolejny, generujący ogromne koszty. Dlatego mama Oli, pani Magda, poprosiła o pomoc dla córki ludzi dobrej woli. Ruszyła zbiórka na portalu Siepomaga.pl, ale zielony pasek przesuwał się powoli. Do akcji wkroczyła ekipa Tęczowego Przedszkola z jej szefową Zofią Zwolińską na czele.
– Już piąty rok z rzędu staramy się obchodzić tłusty czwartek, niosąc przy okazji pomoc innym, głównie najmłodszym. I tak było i w tym roku. Pod patronatem Przemyskich Serc postanowiłyśmy upiec pączki na akcję charytatywną na rzecz kolejnego dziecka. W ubiegłym roku był to Franio Karaś, w tym Ola Węglarz. Cały dochód ze sprzedaży pączków przekazany został na leczenie Oli. Nasze panie z przedszkola w Krasiczynie, wspomagane przez ekipę z Przemyśla spisały się na medal. Już w środę w południe rozpoczęliśmy akcję. Świeżutkie pączki trzeba było dostarczyć do instytucji i osób prywatnych, które zechciały się przyłączyć do inicjatywy i złożyły zamówienia. Dziewczyny usmażyły 8 tysięcy pączków i należą się im wielkie brawa! – cieszy się z sukcesu akcji Z. Zwolińska, którą w realizacji szczytnego celu wspomagało wiele innych osób zaangażowanych w przedsięwzięcie (sponsorów produktów spożywczych czy dostarczycieli słodkich pakunków).
Reklama
Rozwożenie zakończono o 9 rano w czwartek. Swój udział nie tylko w zbiórce, ale i samym przygotowywaniu pączków mieli też niezawodni panowie z Przemyskich Serc, którzy z wielką precyzją wygniatali ciasto. Praca zespołowa się opłaciła i przyniosła piękne zakończenie w postaci 37 tys. 151,51 zł. Cała kwota trafiła do Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, którego Ola jest podopieczną i które pomoże jej w realizacji marzeń o pełnym zdrowiu. W obecności organizatorów akcji mama Oli, pani Magda, 7 tys. zł z tej sumy przekazała na rzecz Oliwi – innej podopiecznej TPD i Przemyskich Serc, dzięki czemu będzie ona mogła skorzystać z turnusu rehabilitacyjnego.
– A już 24 lutego startujemy z kolejną akcją w postaci rajdu pieszego w Łuczycach, zakończonego ogniskiem, podczas którego razem z Przemyskimi Sercami zbierać będziemy na potrzebujące, schorowane małżeństwo z Przemyśla – mówi o planach Z. Zwolińska, zachęcając do udziału i wsparcia inicjatywy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze