Przemyśl stanowił metę I Ogólnopolskiego Spływu Kajakowego „Błękitny San” pod hasłem „Odpłyń z nami”. Ponad 100 miłośników sportów wodnych zawitało do grodu nad Sanem w niedzielę, 6 czerwca.
Pierwsza, pionierska edycja wydarzenia zorganizowanego przez Podkarpacką Regionalną Organizację Turystyczną trwała 3 dni.
W tym czasie 120 miłośników kajaków pokonało łącznie odcinek 94 km szlaku wodnego „Błękitny San”, głównego i zarazem najpiękniejszego szlaku wodnego na Podkarpaciu, płynąc przez malownicze tereny Pogórza Dynowskiego i Przemyskiego.
Pierwszy etap[paywall] ich wodnej podróży rozpoczął się 4 czerwca. Tego dnia wyruszyli z miejscowości Temeszów w dminie Dydnia do Słonnego, pokonując 34 km i podziwiając podnóża zalesionych wzgórz należących do Parku Krajobrazowego Pogórza Przemyskiego.
5 czerwca ekipa wodniaków ze Słonnego dotarła do Krasiczyna (zaliczając kolejne 41 km podróży), by 6 czerwca ostatecznie zameldować się w Przemyślu (dystans 19 km). W sobotę (5 bm.) przystankiemna trasie kajakarzy była Chyrzyna w gminie Krzywcza, gdzie zaplanowany został odpoczynek i smaczny posiłek przygotowany przez panie z koła gospodyń w Babicach.
Po trudach wyczerpującej, ale pełnej wrażeń wodnej eskapady uczestnicy przenocowali na terenie Parku Zamkowego w Krasiczynie.
Jak zapewniają organizatorzy, których głównym założeniem była promocja walorów turystycznych gmin, przez które przepływa rzeka San i propagowanie aktywnego stylu życia, nie było to ostatnie tego typu wydarzenie na najpiękniejszej rzece Podkarpacia.
Partnerami spływu byli: Związek Gmin Turystycznych Pogórza Dynowskiego oraz Związek Gmin Fortecznych Twierdzy Przemyśl, a realizatorem Water Team.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dzięki Stowarzyszeniu Róża Wiatrów, które pod swoje skrzydła wzięło Przystań Wodną miasto Przemyśl mogło godnie przyjąć kajakarzy - wielkie brawa za tak duży włożony nawał pracy, bo jeszcze nie tak dawno to miejsce straszyło.
Dzięki Stowarzyszeniu Róża Wiatrów, które pod swoje skrzydła wzięło Przystań Wodną miasto Przemyśl mogło godnie przyjąć kajakarzy - wielkie brawa za tak duży włożony nawał pracy, bo jeszcze nie tak dawno to miejsce straszyło.