W 1973 roku ukończyli naukę w Technikum Budowlanym w Jarosławiu. Po 52 latach zdecydowali się spotkać ponownie, by powspominać odległe szkolne czasy. Uczniowie klasy BO III a, mimo że w niepełnym składzie, przeżyli wyjątkowe chwile, będące okazją do niekończących się rozmów i wzruszeń.
Spotkanie absolwentów po 52 latach od opuszczenia murów szkoły miało wyjątkową oprawę.
– Aż trudno uwierzyć, że minęło już tyle czasu – mówi były uczeń Technikum Budowlanego w Jarosławiu Paweł Makara, jeden z uczestników niecodziennego zjazdu, zorganizowanego w Ośrodku „Leśna Polana” w Radawie, gdzie stawiło się 17 spośród dawnych 32 uczniów klasy.
Część – z uwagi na stan zdrowia i sprawy rodzinne – nie mogła dotrzeć, a część odeszła już do wieczności. O nieobecnych jednak nie zapomniano. Spotkanie w lokalu poprzedziła wizyta na Cmentarzu Komunalnym Starym w Jarosławiu, gdzie odwiedzono groby zmarłych nauczycieli: Jana Gierczaka, dyrektora szkoły oraz profesorów Feliksego Kozioła, Janiny Starzewskiej, Bronisława Biesiadeckiego, Jadwigi Mielniczek, Stanisława Peszko. Zajrzano też na grób nieżyjącego już kolegi ze szkolnej ławy Adama Motyki. Z kolei na Cmentarzu Komunalnym Nowym w Jarosławiu spotkano się przy grobach zmarłych kolegów: Mariana Dąbrowskiego i Marka Szczygła, którym oddano cześć, zapalając znicze.
– Jeden z naszych kolegów Andrzej Rosół na klarnecie odegrał też melodie typowe dla tego typu okazji. Nuty biegły wśród drzew, w głowach lęgły się odświeżone wspomnienia związane z osobami, których nie ma już wśród nas – zrelacjonował inny z uczestników zjazdu Adam Szajowski.
Nie wszystkich udało się odwiedzić, bo kilku kolegów spoczęło w innych miejscach w kraju: Witold Bobecki w Bochni, Jan Głuszek w Pełnatyczach, Jan Kojder w Świętoniowej, Mariusz Radoń w Birczy, a Jan Szczepaniak w Krakowie – Bieżanowie. Na te odległe groby wcześniej udały się wytypowane delegacje. Nie zapomniano też o Leszku Dybiszu, który zmarł w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. W jego intencji zapalono znicz przy kapliczce na Cmentarzu Starym w Jarosławiu.
Obecni na zjeździe – Bogdan Banasiewicz z Przemyśla, Aleksander Bogusz z Rzeszowa, Marek Broniewski z Przemyśla, Józef Chudy z Przeworska, Bogdan Depko z Gdyni, Antoni Dziduch z Biłgoraja, Jerzy Król z Warszawy, Marek Kuśnierz z Tomaszowa Lubelskiego, Paweł Makara z Jarosławia, Paweł Mielniczuk z Jarosławia, Franciszek Pietryna z Radawy, Kazimierz Podolec z Jarosławia, Jan Podsiadło z Warszawy, Andrzej Rosół z Grzęski, Adam Szajowski ze Stalowej Woli, Marian Szłański z Lubaczowa, Wiesław Szumiński z Jarosławia – mieli co wspominać, bo humorystycznych i ważnych wydarzeń w czasach[paywall] szkolnych było nader sporo. Po latach niektórzy z trudem się rozpoznawali, wielu zdążyło posiwieć i zmienić wizerunek. Z różnych usprawiedliwionych powodów nieobecni byli natomiast: Czesław Klecha z Pruszcza Gdańskiego, Tadeusz Kropiwnicki z Jarosławia, Franciszek Mazurek z Gliwic oraz Marek Strenczak i Roman Zaborowski z Jarosławia.
W Radawie ton spotkaniu nadawał Jan Podsiadło, od którego wyszedł pomysł zorganizowania zjazdu po latach. W kompletowaniu adresów i poszukiwaniu byłych członków klasy pomagali mu pozostali. Zebrani z ochotą poparli wniosek założenia Koła Klasy BO IIIa, określili jego cel i zadania oraz wybrali władze. Z sentymentem wspominali też zamierzchłe czasy, przywołując w pamięci dawnych nauczycieli i dziesiątki historyjek. Na pamiątkę każdy z uczestników otrzymał pamiątkowy przewodnik turystyczny po Radawie. Obiecano sobie, że następne spotkanie odbędzie się jesienią przyszłego roku – tyle że w Jarosławiu i że tym razem uczestnicy odwiedzą swoją dawną szkołę i internat, który wówczas mieścił się w byłym klasztorze sióstr benedyktynek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze