Reklama

Adepci Szkoły Leśnej w Krasiczynie spotkali się po latach

12/07/2016 14:00

Pod koniec czerwca br. w Krasiczynie spotkali się absolwenci istniejącego tamże w latach 1955 - 1972 Technikum Leśnego. Z okazji 60-lecia utworzenia szkoły zjechali się przedstawiciele 16 roczników maturalnych z różnych rejonów Polski i z zagranicy. W krasiczyńskiej placówce wiedzę nabywała niegdyś młodzież ze Śląska, Kielecczyzny, Lubelszczyzny, Wielkopolski, Małopolski, dawnego województwa rzeszowskiego i przemyskiego.

Tradycja kształcenia leśników na ziemiach polskich sięga II połowy XIX w. Za panowania Habsburgów w 1883 r. powstaje Niższa Cesarsko-Królewska Szkoła Lasowa w Bolechowie, obecnie należącym do Ukrainy (od 1901 r. C.K. Szkoła Leśniczych, od 1931 Państwowa Szkoła dla Leśniczych). Istnieje do wybuchu I wojny światowej. W grudniu 1944 r. rozpoczyna działalność Gimnazjum Leśne w Limanowej, które z kolei w 1948 roku zostaje przekształcone w liceum i przeniesione do Głogowa Małopolskiego, a następnie przemianowane na technikum. W latach 50. XX w. leśnicy kształcą się również w Ojcowie. Na bazie głogowskiego i ojcowskiego technikum powstaje w 1955 r. analogiczna placówka w Krasiczynie, w zrujnowanym wówczas zamku.

Od apelu do apelu

Otrzymywaliśmy ćwiartkę bochenka na głowę, do tego margarynę, nieco miodu sztucznego. Najlepszym rarytasem był kawałek skóry świńskiej. O to się wszyscy bili. Organizowaliśmy wypady na cebulę, uszczuplając nieco plony miejscowych rolników – relacjonuje absolwent z 1969 r. – Ta szkoła wyrywała młodych chłopców z rodzinnych pieleszy, bo do połowy lat 60. nie przyjmowano doń dziewczyn. Matki, ojców zastępowali wychowawcy. Szef szkoły, starszy służbowy, młodszy służbowy pilnowali porządku, dyscyplinowali rozbrykaną młodzież. Wyznaczali zakres obowiązków. Byli łącznikiem pomiędzy profesorami a uczniami. Należało wykonywać ich polecenia - dodaje W. Niećko. Wychowawcy pełnili również rolę mężów zaufania, jedni w mniejszym, drudzy w większym stopniu, w zależności od indywidualnych predyspozycji. A także, jako doświadczeni praktycy, przestrzegali słuchaczy technikum przed niebezpieczeństwami, które teoretycznie mogły na nich czekać po objęciu funkcji leśniczego czy podleśniczego. Radzili, by nie dać się wmanewrować w coś, co jest poza prawem lub na granicy prawa.


Rocznik maturalny 1969. Na zdjęciu m.in. Andrzej Skubisz.

1299 absolwentów


Szkoła w latach 1956 - 1972 wyedukowała 1299 leśników. Nie było łatwo ją ukończyć. - Z mojego rocznika przyjętych zostało 60 osób, maturę zdała połowa z nich - kontynuuje Pasterski. - Odsiew był konkretny, zwłaszcza po pierwszej, drugiej klasie. Mieliśmy bardzo dużo nauki - teoretycznej i praktycznej, z przedmiotów ogólnych i zawodowych. Jeśli chodzi o kadrę, jej trzon stanowili przedwojenni belfrowie, niezwykle wymagający. Większość z nich odebrała gruntowne wykształcenie na Wydziale Lasowym Politechniki Lwowskiej.
Część pedagogów dożyła sędziwego wieku i dotarła na zjazd. Pierwszego dnia uczczono pamięć zarówno zmarłych nauczycieli, jak i uczniów szkoły, m.in. gen. Bronisława Kwiatkowskiego, który zginął w katastrofie smoleńskiej. W trzydniowym spotkaniu, w tym w zlocie gwieździstym, bankiecie, mszy św., zwiedzaniu zamku, rozmowach przy grillu, wzięło udział 180 absolwentów Technikum Leśnego w Krasiczynie. Wspomnieniom nie było końca…
AB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości