Wow! – ten potoczny zwrot podziwu jako pierwszy ciśnie się na usta, kiedy spojrzy się na wynik inauguracyjnego spotkania MCS Daniel Gimbaskets 2 Przemyśl. Największy faworyt grupy B II-ligowych rozgrywek nie miał kompletnie nic do powiedzenia w starciu z podopiecznymi Macieja Milana.
Naszpikowani doświadczeniem i jakością jak na ten poziom rozgrywek lublinianie musieli być w niezłym szoku, kiedy zabrzmiała końcowa syrena niedzielnej (4 października br.) potyczki. Przyjechali do Przemyśla po wygraną, myśląc że skoro w bardzo okrojonym składzie kilka tygodni temu udało się pokonać przemyślan w hali POSiR podczas towarzyskiego turnieju „Karpatia Cup 2015”, to w kompletnym personalnym zestawieniu będzie im jeszcze łatwiej.
Szok mogli przeżyć także kibice przemyskiej ekipy, kiedy ta pojawiła się na przedmeczowej prezentacji. Oto w składzie pojawiło się trzech nowych zawodników znanych z występów w ekstraligowej Siarce Tarnobrzeg! [paywall]– To efekt podpisanej w czwartek, 1 października, czyli na trzy dni przed pierwszym mistrzowskim meczem, umowy szkoleniowej zawodników do 23 lat, z prezesem Siarki Zbigniewem Pyszniakiem. Polega ona na wymianie koszykarzy między naszymi klubami. W naszych barwach może zagrać trzech wychowanków Siarki, w Siarce dwóch naszych młodych: Wiktor Majka i Tomasz Krzywdziński – wyjaśnił wiceprezes MCS Daniel Gimbaskets 2 Krzysztof Młot. Tarnobrzeska trójka to: niscy skrzydłowi Jakub Patoka (200 cm wzrostu) i Piotr Pandura (197 cm) oraz rozgrywający Wiktor Rycerz (178 cm). Najbardziej doświadczony z nich jest ten pierwszy, który w zeszłym sezonie na parkietach Tauron Basket Ligi rozegrał 30 meczów, zdobywając 220 punktów.

fot.Maciej Czarniak/trojmiasto.pl
Jakub Patoka (z prawej, w walce o piłkę z Filipem Matczakiem z Asseco Gdynia) w zeszłym sezonie rozegrał 30 meczów w Tauron Basket Lidze w barwach Jeziora Tarnobrzeg (obecnie Siarka).
Przemyślanie rozpoczęli ten mecz kapitalnie. Rzucili się na rywala niczym charty na polowaniu, nie pozwalając kompletnie zdezorientowanym lublinianom na nic. Pierwsze osiem punktów – w tym dwie „trójki” – było dziełem znakomicie dysponowanego tego dnia prowadzącego grę Kacpra Majki. 3. min – 8:2. Potem swój koncert w ataku rozpoczął Tomasz Krzywdziński. Trafił trzykrotnie zza linii 6,75 m. Dzięki temu przewaga wciąż rosła. 5. min – 15:4, 7. min – 20:8. Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby ofensywne wariacje nie były poparte mocną i urozmaiconą obroną. Aż się wierzyć nie chciało, że tak doświadczony zespół jak lubelscy akademicy dał się tak ogromnie zdominować… Uwierzyć nie mógł także Przemysław Łuszczewski, któremu co rusz zmieniał się kolor lica. W II kwarcie kanonada perfekcyjnie wręcz taktycznie ułożonych przemyślan trwała w najlepsze. W 13. min pierwsze punkty w nowych barwach zdobył P. Pandura i wynik brzmiał 30:13, w 17. min podobnie uczynił J. Patoka i tablica wyświetliła 38:22. Najwyższe prowadzenie w I połowie gospodarze osiągnęli w 19. min, kiedy trafił Wiktor Majka. Było wówczas 40:22. Po 20 minutach zaś 42:27.
Lublinian na dokładniejszą, skuteczniejszą i pozbawioną błędów koszykówkę stać było w tym meczu przez ledwie 5 minut. Te przytrafiły się im na początku III kwarty. Przebudził się Rafał Król, coś tam dorzucił mierzący 213 cm Tomasz Gałan. W 25. min akademicy zbliżyli się na 42:38. To było jednak wszystko, na co pozwolili im przemyślanie. Sygnał do powrotu do normalności w tym pojedynku dał K. Majka, który wspólnie z Arturem Mikołajką i T. Krzywdzińskim błyskawicznie odbudował bezpieczną przewagę. 26. min – 48:38. W 29. min urosła ona do 14 pkt – 55:41. Pierwsze trzy minuty decydującej ćwiartki obyły się bez punktów. W dalszej fazie w przemyskim zespole pokaz skutecznego i efektywnego basketu dał po raz n-ty popularny „Mikołaj”. Trafiał jak chciał. Zdobył w IV kwarcie 12 punktów, dodał kilka zbiórek i zakończył mecz z kolejnym w karierze double-double. Jednej zgarniętej z tablicy piłki zabrakło do tego Tomaszowi Krzywdzińskiemu. W 39. min po „trójce” najbardziej doświadczonego w szeregach MCS Daniel Gimbaskets 2 było 69:53. W samej końcówce lublinianie powalczyli o resztki twarzy i to im się udało, ale zdecydowanie nie tak wyobrażali sobie inauguracyjny występ w hali POSiR. Występ, w którym byli tylko marnym uczniem.
MCS Daniel Gimbaskets 2 Przemyśl – AZS UMCS Lublin 69:59 (23:13, 19:14, 13:16, 14:16)
Punkty: A. Mikołajko 22 (1x3), T. Krzywdziński 17 (4x3), K. Majka 10 (2x3), W. Majka 5, G. Płocica 5, J. Patoka 4, K. Strzępek 4, P. Pandura 2, D. Dratwa 0, W. Rycerz 0, M. Siwak 0 (MCS Daniel); J. Stefaniuk 16 (3x3), M. Wiśniewski 14 (1x3), K. Krzeszowski 10 (2x3), R. Król 9 (2x3), T. Gałan 5, P. Tradecki 3 (1x3), B. Karolak 2, M. Marciniak 0, D. Myśliwiec 0 (AZS).
Sędziowali: Bartosz Kosmala i Michał Pogon (obaj z Krakowa). Widzów: 300.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze