Dwie porażki –wysoką AZS PANS Jarosław i bardzo wysoką Niedźwiadki Przemyśl – poniosły na koniec sezonu dwa zespoły z naszego regionu. To dla nich koniec rywalizacji. W przyszłej II-ligowej kampanii zobaczymy tylko Jarosławian, bo zespół z Przemyśla z hukiem spadł w otchłań.
Rywalami były ekipy, z którymi ani AZS PANS, ani Niedźwiadki nie miały szans na wyrównaną walkę. Ekipy, które na finał fazy zasadniczej zajęły w tabeli dwa pierwsze miejsce. Drużyna beniaminka, prowadzona przez grającego trenera Tomasza Fortunę, który dopiero w ostatnim meczu sezonu zdobył swoje pierwsze punkty, zderzyła się z bytomską ścianą już w pierwszych 20 minutach, po których przegrywała 35:56. To rozstrzygało rywalizację. II połowa była bardziej wyrównana, ale Ślązacy nie wkładali w nią już większego wysiłku.
Jak było do przewidzenia, w kompletem porażek sezon zakończyły Niedźwiadki Przemyśl. Bilans: 0 zwycięstw – 30 porażek. Średnio na mecz zdobywali niecałe 62 punkty, tracąc ponad 109. Mecz przegrywali średnio różnicą prawie 50 punktów! To haniebny sezon, najgorszy w długiej historii przemyskiego basketu. Ten po raz kolejny został pogrzebany i niechże w tym grobie już pozostanie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze