Koszykarze II ligi rozegrali 8. kolejkę spotkań.
AZS PANS Jarosław odniósł czwarte zwycięstwo w sezonie, pokonując po niezwykle emocjonującym spotkaniu rezerwy I-ligowej Resovii Rzeszów. Na pochwały zasłużył cały zespól, ale na szczególne za całokształt – Cezary Gumiński i końcówkę pojedynku – Bartosz Czerwonka. Koszykarze Niedźwiadków Przemyśl natomiast „trzymają” poziom. Ponieśli ósmą porażkę na osiem rozegranych meczów. Tym razem zostali rozgromieni w sali sportowej SP 14 przez ekipę prowadzoną przez Tomasza Służałka, czyli Zagłębie Sosnowiec, różnicą 46 punktów.
Przez dłuższe minuty trzech kwart tego spotkania zespołem nieco lepszym, mającym szerszy skład, a przez to większe możliwości w konstrukcji akcji, byli rzeszowianie. Wynik na 40:41 przy zejściu do szatni rzutem zza linii 6,75 m ustalił G. Ząbczyk.
II połowa tej konfrontacji miała dwa oblicza. Niezwykle zażarte w trzecich 10 minutach, bo rzeszowianie nie zamierzali ustąpić na krok. Po pół godzinie gry było 60:63. Drugie oblicze II połowy, czyli IV kwarta należała już do jarosławian. Prowadzenie odzyskali po kolejnej udanej penetracji z faulem C. Gumińskiego (66:65). To on, wspólnie z Bartoszem Czerwonką i A. Mikołajko, wzięli na siebie ciężar zdobywania punktów. Rzeszowianie mylili się coraz bardziej. W 38. min, po „trójce” B. Czerwonki, AZS PANS wygrywał już 81:72 i wydawało się, że jest po sprawie. Ale kolejny już raz jarosławianom zabrakło koncentracji. W ciągu kilkudziesięciu sekund omal nie roztrwonili 9 punktów nadwyżki! Na 26 s przed końcem było ledwie 83:81. Na szczęście długo rozgrywali ostatnią akcję, a na 4 s przed końcem sfaulowany B. Czerwonka pewnie wykorzystał dwa rzuty wolne i czwarta wygrana beniaminka stała się faktem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze