Reklama

Bartosz ratował tonących. Bohaterski czyn przypłacił życiem

08/08/2017 18:30

W piątek w godzinach popołudniowych doszło do tragicznego zdarzenia w miejscowości Łętownia. 19-latek najpierw pomógł tonącej w Sanie kobiecie, a następnie pospieszył na ratunek jej partnerowi. Obu mężczyzn porwał nurt rzeki, obaj stracili życie.

W piątkowe popołudnie czwórka znajomych z powiatu jarosławskiego wypoczywała nad Sanem w Łętowni. Miejscowi wiedzą, że rzeka bywa tu zdradliwa. Teren objęty jest zakazem kąpieli, odpowiednio oznaczony. Nikt w tym miejscu się nie kąpie, nawet umiejący dobrze pływać. Tymczasem żadna z przyjezdnych osób pływać nie umiała. Pomimo tych okoliczności dwie z nich – kobieta i mężczyzna – postanowiły wejść do wody. Byli trzeźwi, trudno powiedzieć, dlaczego zlekceważyli ostrzeżenie. 


fot.KM PSP Przemyśl

Stracił życie, ratując innych

Do tragedii doszło około godziny 16. Kąpiących się porwał nurt rzeki, stracili grunt pod nogami i zaczęli tonąć. Alarm wszczęła dwójka, która pozostała na brzegu. Na ich wołanie zareagował Bartosz, 19-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego. Nie zastanawiając się, ruszył na ratunek. Najpierw ułatwił wydostanie się na brzeg młodej kobiecie, po czym starał się pomóc mężczyźnie. Nagle obaj znikli pod wodą[paywall]  – wynika z ustaleń Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.

W międzyczasie przebywający na brzegu zawiadomili służby ratunkowe. Specjalistyczna grupa ratownictwa wodno-nurkowego zjawiła się po 5 minutach. Tak się złożyło, że zgłoszenie o topiących się osobach strażacy otrzymali, będąc w drodze na ćwiczenia z ratownictwa wodnego. Mieli ze sobą kompletny sprzęt – butle, skafandry itd. Na miejsce zdarzenia wysłano również dwa zespoły pogotowia ratunkowego.

W momencie przyjazdu strażaków mężczyzna, który próbował pomóc tonącym, sam leżał w wodzie przy brzegu. Z kolei 29-latek z powiatu jarosławskiego znajdował się pod wodą. Służby ratunkowe natychmiast przystąpiły do resuscytacji krążeniowo-oddechowej Bartosza, równolegle prowadząc poszukiwania drugiego z mężczyzn. Po kilku minutach płetwonurkowie natrafili na poszkodowanego na głębokości około 3 metrów.

Po wydobyciu 29-latka z nurtu rzeki przystąpiono do RKO, jednak bez powodzenia. Po kilkudziesięciominutowej reanimacji lekarz stwierdził jego zgon. Bartosz natomiast trafił do szpitala. Nieprzytomny. Niestety, nie udało się uratować także jego. Zmarł po kilku godzinach. Okoliczności i przyczyny tragedii wyjaśniają policjanci oraz prokurator.

Reklama

Wielki dramat

Na razie wiadomo tyle, że to świadkowie zdarzenia wydobyli Bartosza na brzeg. – Przed naszym przyjazdem nikt nie udzielił mu fachowej pomocy, z racji tego, że ludzie nie wiedzą, jak się w takiej sytuacji zachować. Tymczasem żadna służba nie przyjedzie w przeciągu 4, 5 minut. Akurat tutaj byliśmy na miejscu bardzo szybko, ale i tak o kilka minut za późno – stwierdza kpt. Marcin Lachnik, rzecznik Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu. 19-latek utonął na oczach matki. Czy może być większy dramat?


fot.KM PSP Przemyśl
AB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    g - niezalogowany 2017-08-08 21:12:09

    Szacunek i chwała Bohatorowi. Aniele Boże, Stróżu Mój, Ty zawsze przy NIM Stój.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    los - niezalogowany 2017-08-08 23:31:08

    ciekawe czy ta dziewczyna i chlopak ktorzy byli w wodzie to czy pili wczesniej alkochol

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Zz - niezalogowany 2017-08-09 10:00:37

    Współczuję jednej i drugiej rodzinie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości