Rada miasta podwyższyła ceny biletów jednorazowych i obniżyła ceny okresowych. Dla opozycji to woda na młyn, bo rada nie pracuje jeszcze pół roku, a zatwierdziła kolejne podwyżki. Dla burmistrza i jego frakcji urealnienie bilansów finansowych MZK to warunek modernizacji przedsiębiorstwa i krok w stronę uczynienia miejskiej komunikacji darmową.
Nowe stawki za bilet jednorazowy normalny, to w strefie miejskiej 2,5 zł, a poza granicami miasta 3 zł. Drożej o odpowiednio 40 i 20 groszy trzeba będzie zapłacić za bilety z ulgą 37 procent i tzw. połówki. Potanieją natomiast bilety okresowe: normalny miesięczny w strefie miejskiej będzie tańszy o 5 złotych, a ulgowy o 9. Tyle samo stanieje miesięczny sieciowy, a za sieciowy z ulgą mieszkańcy zapłacą 40 złotych czyli 12 złotych mniej niż dotychczas. Jak przekonywał burmistrz, ta zmiana cen była konieczna. Bilety nie drożały od 2011 roku, mimo że koszty MZK, takie jak paliwo, części samochodowe czy pensje pracowników, systematycznie rosły[paywall] .
Mocno niedomaga tabor. – Mamy trzy bardzo stare autobusy, on jeżdżą i są bezpieczne, ale koszt ich utrzymania jest bardzo wysoki – informował burmistrz W. Paluch. Fatalna jest infrastruktura zajezdni. – Warunki w jakich pracują ludzie, urągają warunkom pracy nawet nie w XXI, a w XIX wieku – dodała Magdalen Cisek-Skiba. Niewiele dobrego można też powiedzieć o sieci połączeń. – MZK jeździ w gminie (wiejskiej przp. autora), i bardzo byłam zaskoczona tym, że wójt nie dokłada się do tych kursów – krytykowała porządki panujące w MZK Bożena Łanowy. – Autobusy jeżdżą, bo jeżdżą. Nie może tak być, że przyjeżdża dwa, trzy autobusy jeden po drugim. Ten pierwszy zgarnia wszystkich, a dwa pozostałe jadą za nim puste – wtórowała jej Agnieszka Wywrót.
W dalszej kolejności dostosowanie kursów i lokalizacja przystanków, a na wiatach także systemy informujące o tym, czy dany autobus już odjechał, czy też można na niego czekać. Potrzebna jest też inwestycja w nowe samochody. Jak zapowiada burmistrz najlepiej, żeby były to autobusy elektryczne, bo jakość powietrza w mieście jest fatalna. Wreszcie jednym z etapów musiałoby być stworzenie karty mieszkańca miasta, bo zgodnie z intencją W. Palucha komunikacja miałby być darmowa tylko dla jarosławian. Opozycja PiS w plan ten oczywiście powątpiewa, chociaż w dyskusji o MZK ograniczała się do czasami mało konstruktywnych uwag, krążących bardziej wokół wypowiedzi adwersarzy niż sedna sprawy. Sceptycyzm jednak w sprawie przyszłości MZK wydaje się zasadny. Pomysłowi darmowej komunikacji trzeba przyklasnąć, czy jednak okaże się on rzeczywiście realny do wprowadzenia w najbliższych 5 latach, zwłaszcza wobec ogromu niedomagań miejskiego przewoźnika?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Hehe nic nie mysla. Ale dzieki temu taksiarze zarobią.
Pani Gołąb czyli nowa pani skarbnik już policzyła i wyszło, że .,..musi być drożej... żeby było taniej... he he... jej mąż liczy w PGKiM - i szafa gra. Burmistrz to typowy bajarz - jak ktoś na niego głosował to tylko dlatego, że nie było na kogo. PiS takiego słabeusza wystawił i... jest to co jest...
Jeżdzę samochodem . Ceny paliwa rosną ,więc bulę jak każdy z kierowców bez dyskusji. Paliwo dla autobusów MZK nie drożeje?Ostatnio PIS dorzucił 10 gr do 1 litra.
Hehe nic nie mysla. Ale dzieki temu taksiarze zarobią.
Kto wybrał te władze w Jarosławiu ?
Pani Gołąb czyli nowa pani skarbnik już policzyła i wyszło, że .,..musi być drożej... żeby było taniej... he he... jej mąż liczy w PGKiM - i szafa gra. Burmistrz to typowy bajarz - jak ktoś na niego głosował to tylko dlatego, że nie było na kogo. PiS takiego słabeusza wystawił i... jest to co jest...