Czasami warto się podczas sesji pohandryczyć. Do takiego, dość osobliwego wniosku, można dojść po ostatniej sesji Rady Miejskiej w Przemyślu (30 września br.), podczas której odbyło się drugie podejście do przekazania kasy na zakup nowego samochodu dla Urzędu Miejskiego w Przemyślu. Udane. Ale gorąca, „czepliwa” dyskusja sprawiła, że skarbnik miasta Monika Czuryk zobowiązała się znaleźć pieniądze na stworzenie przejścia dla pieszych przy ul. Krakowskiej!
Do pierwszego podejścia doszło podczas sesji w połowie lipca br. Radni nie zgodzili się wówczas na zakup samochodu służbowego dla magistratu. Przewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu Marcin Kowalski poprosił zastępcę prezydenta Bartłomieja Barszczaka o kilka słów wyjaśnienia w kwestii zakupu pojazdu. – Wśród radnych są pewne wątpliwości co do kwoty przeznaczonej na tę transakcję. Jest duża – powiedział wówczas.
– Obecnie robimy rozeznanie rynku. Kwota 150 tysięcy złotych to nie jest nie wiadomo ile. W urzędzie są dwa starsze auta. Jedno z nich ma przejechane ponad 200 tysięcy kilometrów, drugie aż 300 tysięcy. Rozważamy możliwość sprzedaży tych aut i dołożenia pieniędzy do nowego
Reklama
– wyjaśnił B. Barszczak.
– A czy nie lepiej jest przedstawić radzie konkretną kwotę, za jaką miasto chce kupić pojazd, niż dywagować? Jeśli teraz przegłosujemy kwotę 150 tysięcy złotych, to nie będziemy wiedzieć, ile będzie brakować. To po pierwsze. Po drugie: usłyszeliśmy, że się przymierzacie do sprzedaży. To sprzedajecie czy się przymierzacie? A jak sprzedacie i dołożycie, to i tak dalej nie będziemy wiedzieć, ile trzeba będzie dołożyć. Czy nie lepiej jest znać konkretną kwotę? Bo jak wiemy za kwotę 150 tysięcy złotych samochodu dla pana prezydenta nie kupimy
Reklama
– dodał wiceprzewodniczący rady Robert Bal.
– Ta kwota jest nam potrzebna, aby w ogóle rozpisać przetarg. Jeśli będzie za mała, uzupełnimy ją. Na pewno gdzieś ją znajdziemy
– stwierdził B. Barszczak.
150 tys. zł na zakup nowego pojazdu miało pochodzić z tzw. funduszy norweskich. Zostały niewykorzystane w ramach projektu „Razem zmieniamy Przemyśl”. Wyjaśnienia nie wystarczyły radnym. Projekt uchwały nie przeszedł, nie został wprowadzony pod obrady[paywall].
Podczas sesji 30 września br. doszło do drugiej próby. Tym razem kwota przeznaczona na zakup wzrosła. Do 170 tys. zł. Pieniądze – podobnie jak przy pierwszym razie – mają pochodzić z tzw. funduszy norweskich, z niewykorzystanych w ramach projektu „Razem zmieniamy Przemyśl”.
Nim doszło do przedstawienia projektu uchwały, żarliwej dyskusji, ten temat poruszył zaraz na początku obrad przewodniczący Zarządu Osiedla nr 19 „Krakowskie” Jacek Gawron. Ten sam, który z grupą mieszkańców protestował przy owej ulicy, żądając wykonania nań przejścia dla pieszych.
– Słyszę, że są konkretne pieniądze. Czekamy na to przejście od kilku lat. Mówicie Państwo o komforcie poruszania się urzędników. Pytam, jak się ma komfort poruszania się urzędników do komfortu i bezpieczeństwa mieszkańców Krakowskiej? Czy zakup auta jest pilniejszy niż nasze bezpieczeństwo? Niezrozumiałe jest dla mnie mówienie, że jak się uda przegłosować ten projekt uchwały, kupimy samochód, a nie, że jak się uda, zrobimy przejście dla pieszych!
Reklama
– z rozgoryczeniem w głosie komentował J. Gawron.
Temat przekazania kasy na zakup samochodu dla urzędników wzbudził spore emocje wśród radnych. Zbyt wiele wątpliwości narosło wokół jednego z nich – słynnego już terenowego Forda Rangera Raptora, aby część radnych beznamiętnie wcisnęła przycisk jestem „za”. Wniosek o zdjęcie tego punkty z programu zgłosiła radna Lila Kalinowska (i zastanowienie się, przeanalizowanie, czy aby tych pieniędzy faktycznie nie przekazać na budowę przejścia dla pieszych przy ul. Krakowskiej). Nie zyskał jednak aprobaty.
Wiele pytań związanych z „drapieżnikiem” mieli radni Koalicji Obywatelskiej. Zwłaszcza w kontekście używania go do celów prywatnych. Podawali konkretne przykłady. A że pojazd był w taki sposób użytkowany, jest sprawą jasną, zbyt wiele jest na to dowodów (zdjęć i filmów), aby ktokolwiek mógł to podważyć. Żadne tłumaczenia, pisma czy inne dokumenty nie są w stanie temu zaprzeczyć. Tym razem żadnych wątpliwości nie miał m.in. przewodniczący rady M. Kowalski czy jego zastępca R. Bal. Ten pierwszy wręcz bronił pomysłu…
Aktywni byli zwłaszcza radni: Anna Grad-Mizgała, Lila Kalinowska i Ryszard Kulej.
– napisała na swojej oficjalnej stronie radna A. Grad-Mizgała.
Gorąca dyskusja sprawiła, że udało się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Na 22 obecnych na sali obrad radnych 14 było „za” przekazaniem kasy na kolegę dla raptora, 4 była przeciw, 4 – się wstrzymała. Ale nim do tego doszło, skarbnik miasta Monika Czuryk, być może, aby wygasić emocje, zadeklarowała, że znajdzie w miejskim skarbcu pieniądze na budowę przejścia dla pieszych przy ul. Krakowskiej! Ciekawe jest to, że przez ostatnie trzy lata (!) to się nie udało. Można? Można!
Urząd Miejski w Przemyślu dysponuje trzema pojazdami. Są to: samochód osobowy marki Volvo S80, zakupiony w 2013 roku, przeznaczony na potrzeby UM w Przemyślu, samochód osobowy marki Kia Optima, zakupiony w 2016 roku i przeznaczony na potrzeby UM oraz samochód marki Ford Ranger Raptor, zakupiony w 2022 roku i przeznaczony na potrzeby uchodźców z Ukrainy. Do tego dochodzi co najmniej kilkanaście pojazdów – absolutnie niezbędnych do działalności statutowej – znajdujących się na stanie podległych magistratowi spółek, czyli: PWiK, ZUK, PGK, PGM czy MZK.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze