Reklama

Bestialskie pobicie przechodniów. Policja szuka sprawców

04/02/2015 09:58

– Myślałam, że Przemyśl jest spokojnym, bezpiecznym miastem, w którym co najwyżej pobiją się pomiędzy sobą jacyś kibole. W piątek (30.01), późnym wieczorem, byłam świadkiem bandyckiego napadu na zupełnie przypadkowe, niewinne osoby. Widziałam na chodniku kałużę krwi i zdałam sobie sprawę z tego, że każdy mógł być na miejscu tych poszkodowanych – mówi mieszkanka Przemyśla.

– W piątek wybrałem się ze znajomymi do Centrum Kulturalnego na coroczny wieczór szantowy – opowiada jeden z pokrzywdzonych. – Było po dwudziestej trzeciej, impreza jeszcze się nie skończyła, ale małżeństwo, z którym byliśmy, postanowiło wracać do domu. Razem z kolegą wyszliśmy, żeby ich odprowadzić do samochodu, którym miał przyjechać ich syn. Główne wejście było zamknięte, więc wyszliśmy tylnym, prowadzącym na podwórko i parking. Na chodniku koło bramy stała grupka młodych mężczyzn. Nie potrafię dziś dokładnie powiedzieć, ale chyba było ich pięciu albo sześciu, w wieku od dwudziestu do dwudziestu pięciu lat. Wszyscy w ciemnych kurtkach z kapturami i w czarnych wełnianych czapkach. Miałem na sobie białą marynarską koszulę i marynarską czapkę. Jeden z tych mężczyzn zerwał mi ją z głowy. W żartach zapytałem, czy chce sobie w niej zrobić zdjęcie. Kolega też się odezwał i poprosił, żeby się nie wygłupiali. Wtedy kątem oka zobaczyłem, jak jeden z nich zadał mocny cios koledze. 

To były ułamki sekund

– Zobaczyłem jeszcze, jak kolega pada bezwładnie na chodnik i wtedy ten, który mi zabrał czapkę, zaatakował mnie. Zdążyłem się uchylić i jeden cios trafił w okolicę mojego ucha, a drugi w twarz. W tym momencie żona kolegi, który leżał na chodniku i mocno krwawił, zaczęła głośno krzyczeć, żeby ratować męża, bo jest nieprzytomny i się nie rusza. Wtedy napastnicy rzucili się do ucieczki i pobiegli w dół ulicy Dworskiego. Obróciłam się i zobaczyłem, że drugi kolega podnosi się z chodnika. Po twarzy ciekła mu krew i nie miał okularów, które gdzieś mu spadły. To naprawdę działo się błyskawiczne. Byliśmy tak zaskoczeni, że nie zdążyliśmy zareagować czy próbować się bronić. Kolega leżący na chodniku nie dawał znaku życia i jego żona pobiegła z powrotem na salę, żeby wezwać pomoc, a ja zadzwoniłem na sto dwanaście i na policję. Czekaliśmy na karetkę i radiowóz. Ktoś, kto się trochę znał na udzielaniu pierwszej pomocy, powiedział, żeby lepiej nie ruszać kolegi, który dalej był nieprzytomny. Przyjechała karetka i ratownicy się nim zajęli. Za chwilę przyjechała policja i następna karetka do drugiego kolegi, który mocno krwawił. Krew sączyła się z rozbitego łuku brwiowego. Chwilę później jeden z policjantów poprosił mnie, żebyśmy objechali okoliczne ulice, ale już nikogo nie zobaczyliśmy. Potem pojechaliśmy do szpitala, żeby się dowiedzieć, co z kolegą. Był już po tomografii, która wykazała pęknięcie czaszki.

Policja szuka sprawców

– Nasi funkcjonariusze zabezpieczyli na miejscu szereg śladów i w tej chwili trwają intensywne poszukiwania sprawców pobicia. Prosimy o kontakt ewentualnych świadków lub osoby mające informacje na temat tego zdarzenia. Telefon (16) 677 34 18 – apeluje oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu asp. Bogusława Sebastianka.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ble - niezalogowany 2015-02-04 11:35:29

    bla bls bla

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Olo - niezalogowany 2015-02-04 11:49:50

    pewnie kibice poloni albo czuwaju, oni to potrafią atakować jedynie kiedy spełnione sa określone warunku tzn przeciwnicy sa słabsi ( najlepiej gimbusy lub stare dziadki ) no i drugi warunek - gimbusów albo dziadków musi byc mniej od tej odwaznej patriotycznej młodziezy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Przemyśl - niezalogowany 2015-02-04 17:04:31

    W Przemyślu jest i będzie coraz gorzej ludzie młodzi nie mają zajęcia brak pracy brak pieniędzy na życie utrzymanie rodzin . Była granica 90% ludzi z tego żyło z miasta okolicznych wiosek było ciężko ale każdy miał na własne potrzeby  ale jeszcze trochę to młodych ludzi wogle nie będzie wszyscy uciekają bardzo jest przykre ze tak się dzieje w naszym pięknym mieście niestety bez przyszłości.ALE WSZYSTKIEMU JEST WINA NASZA WŁADZA W PRZEMYŚLU!!!!!!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama