Trzy z czterech ćwierćfinałowych meczów Pucharu Polski na szczeblu Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Jarosławiu zakończyły się bardzo pewnymi zwycięstwami zespołów wyżej notowanych. Czwarte spotkanie pomiędzy Sokołem Sieniawa a Polonią Przemyśl odbędzie się 24 września br.
Gospodarzami potyczek były drużyny występujące na niższych szczeblach rozgrywkowych. Sporą niespodzianką była obecność w tym gronie Błyskawicy Rozbórz, beniaminka grupy przeworskiej klasy A. Gospodarze rywalizowali z głównym kandydatem do awansu z IV ligi podkarpackiej do III ligi, czyli JKS-em Jarosław. Litości ze strony ekipy Walerija Sokołenki nie było, bo i być nie mogło. Jarosławianie strzelili 10 goli, mogli więcej. Pozytywem tego pojedynku był powrót do gry w JKS-ie Kolumbijczyka Arleisona Martineza. W marcu br. latynoski napastnik przeniósł się do grającej w IV lidze świętokrzyskiej Łysicy Bodzentyn. W rundzie wiosennej rozegrał w jej szeregach 16 meczów, ale zdecydował się na powrót do Jarosławia. Wrócił udanie, bo w Rozborzu strzelił dwie bramki.
W Tuczempach V-ligowy Piast rywalizował z III-ligową Pogonią-Sokołem Lubaczów. Walczył dzielnie z występującym w nieco rezerwowym składzie rywalem, ale nie dał rady i przegrał zasłużenie.
W Przemyślu lider V ligi okręgowej Czuwaj mierzył swoje siły z IV-ligowym KS Wiązownica. Zderzenie było nieco przykre, bo spadkowicz z III ligi nie dał większych szans zespołowi prowadzonemu przez Marka Rybkiewicza i wygrał różnicą pięciu bramek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze