Reklama

Bezpańskie czy zaginione? Bezbronne czworonogi wałęsają się po mieście

13/08/2022 18:08

„Znaleziono małego kotka..”, „Pies od wczoraj błąka się po ulicy…” – takie ogłoszenia na portalach informacyjnych dla mieszkańców Jarosławia pojawiają się ostatnio nawet kilka razy dziennie. Bezpańskie lub zaginione koty i psy to częsty widok, szczególnie w okolicy bloków, osiedli i ogródków działkowych. Upalne lato to czas, kiedy tym bardziej trzeba pamiętać o zwierzętach i nie dopuszczać do ich samotnych wędrówek.

Decydując się na posiadanie psa lub kota, trzeba się liczyć z szeregiem obowiązków. Poza odpowiednim wyżywieniem, schronieniem i dbaniem o zdrowie pupila, należy go też odpowiednio traktować. Trzeba także dopilnować, by samowolnie nie opuszczał terenu, na którym mieszka. Bywa, że psy wpadają w panikę, gdy na przykład zbliża się burza – silny wiatr i pioruny powodują, że te uciekają. Podobne zdezorientowanie, nawet najlepiej wychowanego[paywall] czworonoga, dopada, gdy w pobliżu pies wyczuje sukę będącą w fazie rui. Podstawą uniemożliwienia pupilowi oddalenia się od domu jest zamknięta brama na posesję i solidne ogrodzenie. Spacery z kolei mogą się odbywać tylko pod kontrolą właściciela, pies powinien być na smyczy, a jeśli jest duży lub agresywny, musi mieć założony kaganiec. Tłumaczenie, że zwierzę nie zwykło atakować, nie wystarczy – ani policji, ani osobom, które boją się dużych psów lub cierpią na kynofobię. Zawsze trzeba pamiętać, że wszystkie zwierzęta kierują się swoim instynktem i nigdy nie można przewidzieć, jak zareagują. Najlepiej stosować więc zasadę ograniczonego zaufania. 


Policja przypomina, że zasady, którymi mają się kierować się właściciele psów, są uregulowanie prawnie i nieodpowiednie zajmowanie się czworonogiem, ma swoje konsekwencje –za nieposprzątanie odchodów lub wychodzenie bez smyczy bądź kagańca można otrzymać mandat karny. Posiadacz psa jest zobowiązany zapewnić mu odpowiednie warunki – pomieszczenie chroniące przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, a także odpowiednią karmę i stały dostęp do wody. Wszystko reguluje kodeks wykroczeń, ujęte są w nim też konsekwencje wobec znęcających się nad zwierzętami i próbującymi je spłoszyć lub wystraszyć. 

Reklama
 


fot.archiwum autora
Behawioryści, weterynarze i właściciele psów są zgodni – jeśli okazujemy pupilowi uwagę i ciepło, on to odwzajemni i nie będzie chciał uciekać.

Co zrobić, kiedy spotka się bezpańskiego psa? 

Przede wszystkim nie można pozostać obojętnym. Po pierwsze, zwłaszcza latem, trzeba przygotować dla niego miskę z wodą i sprawdzić, czy zwierzak nie jest ranny. W obecnych czasach, by odnaleźć właściciela czworonoga, najlepiej opublikować ogłoszenie w internecie informujące, gdzie go znaleziono, podać jego rysopis i cechy charakterystyczne.

Reklama

Dobrym rozwiązaniem jest przygotowanie podobnych i rozwieszenie ich w najbliżej okolicy. Najczęściej psy nie uciekają daleko, ale na wskutek oszołomienia, wystraszenia, potrącenia przez samochód czy zwabienia w wyniku rui suki nie są w stanie wrócić do domu same. Jeśli właściciel się nie odnajdzie, policja i straż miejska są zobowiązane udzielić pomocy –zabrać zwierzę i dostarczyć do schroniska dla zwierząt.

Co z kotami?

Koty, jako zwierzęta uznawane za dzikie, to dużo większy problem. W ich przypadku nie ma dokładnych regulacji prawnych i służby mundurowe nie są zobowiązane do przewiezienia ich do schroniska dla zwierząt, a jedynie do lecznicy, gdy zwierzak jest ranny. Gmina zapewnia także środki na karmę dla kotów, która jest pozostawiana w miejscach, gdzie zwierząt jest najwięcej. Przeznacza też pewne fundusze na ich sterylizację. 
Wśród posiadaczy kotów zdania i praktyki są dwojakie – behawioryści sugerują, by pupile, względu na ich bezpieczeństwo i zdrowie, raczej nie wychodziły poza teren domu, często jednak mieszkający w domach wolno stojących pozwalają im na samotne wędrówki, licząc, że wrócą.

Reklama

Niestety wiele czynników może stanąć temu na przeszkodzie – przede wszystkim wypadki i potrącenia przez samochody albo pojazdy rolnicze. Ponadto, mimo że koty nie zwykły oddalać się daleko od miejsca, które uznają za dom, to ktoś nieświadomie może zwierzaka uznać za bezpańskiego i przywłaszczyć. “– Mieszkam na osiedlu domów jednorodzinnych – mówi pan Michał z jarosławskiego Podzamcza. – Zawsze pozwalałem swojemu kotu wychodzić na polowanie. Któregoś razu Czarny nie wracał przez parę dni, zacząłem się martwić, rozpytałem sąsiadów, nikt go nie widział. To charakterystyczny kot, który lubi ludzi. Wrócił po tygodniu, miał na sobie obrożę, najwyraźniej założoną przez nowego właściciela. Od tamtej pory nie wypuszczam go bez smyczy".


Pani Zofia, mieszkająca w domu jednorodzinnym, daleko od ruchliwych ulic, opowiada, że jej milusiński przepadł w zimie na kilka dni: –“Wrócił po czterech dniach, zmarznięty i głodny. Dowiedziałam się, że w okolicy pewien człowiek ma na swojej posesji pułapki na kuny. Domyślam się, że kot właśnie tam był uwięziony. Wcześniej często wychodził, myślałam, że nie może mu się stać na zewnątrz żadna krzywda, a jednak”- przestrzega. 

Reklama


Na jednym z najpopularniejszych forów internetowych dla mieszkańców Jarosławia, informacje o zaginionych kotach pojawiają się kilka razy dziennie. Piszą właściciele, którzy stracili swojego pupila, oferując nagrody za ich znalezienie, ale także osoby, które spotkały bezpańskie zwierzaki. O jednym z młodych osobników pisano ostatnio kilkukrotnie. W końcu, po tygodniu samotnych wędrówek, kilkumiesięczny kocur znalazł nowego właściciela. Czy uciekł komuś, czy był „kotkiem ze śmietnika” –nie wiadomo. Najważniejsze, by nowy opiekun zdał sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka spoczywa na właścicielach zwierząt

 
MP
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości