We wszystkich powiatach naszego regionu widoczny jest spadek bezrobocia, ale nadal odsetek osób bez pracy utrzymuje się na poziomie dwucyfrowym. Bezrobocie najbardziej dotyka mieszkańców wsi.
W Powiatowym Urzędzie Pracy w Przemyślu 31 stycznia zarejestrowanych było 7 862 bezrobotnych. Jest to o [paywall]355 osób więcej niż w miesiącu poprzednim, ale o 975 (11 proc.) mniej niż rok wcześniej.
W samym Przemyślu styczniu mieszkało 3 626 osób bez pracy (46,1 proc. ogółu) i w porównaniu do miesiąca poprzedniego było ich o 187 więcej. Natomiast w powiecie ziemskim liczba bezrobotnych zwiększyła się o 168 osób i wynosiła 4 236 osób.
Największy udział w ogólnej liczbie zarejestrowanych bezrobotnych w powiecie przemyskim ziemskim stanowili mieszkańcy gminy Żurawica – 16,5 proc., gminy Dubiecko – 12,9 proc.; gminy Przemyśl – 12,4 proc.; gminy Bircza – 10,6 proc. Natomiast najmniej było mieszkańców gminy Stubno – 5,2 proc.
W styczniu w urzędzie pracy zarejestrowało się 889 nowych bezrobotnych, a z ewidencji wykreślono 534 osoby. Główną przyczyną (223 osoby) było podjęcie pracy niesubsydiowanej (bez refundacji dla pracodawcy). Na kolejnym miejscu znalazło się niepotwierdzenie przez bezrobotnego gotowości do podjęcia pracy (150 osób).
Kobiety stanowiły 51,5 proc. ogółu bezrobotnych (4 048 osób, w tym 2 164 zamieszkałe na wsi). W ogólnej liczbie bezrobotnych kobiet 1 372 (33,9 proc.) stanowiły panie, które nie podjęły zatrudnienia po urodzeniu dziecka.
Większość bezrobotnych (79,9 proc.) to osoby, które już wcześniej pracowały. W ogólnej liczbie poprzednio pracujących, osoby zwolnione z przyczyn dotyczących zakładu pracy, stanowiły 4,8 proc.
221 osób widniało jako poszukujące pracy (nie posiadając statusu osoby bezrobotnej), w tym 140 osób niepełnosprawnych.
W urzędzie pracy w Jarosławiu zarejestrowanych było 7 258 osób, w tym 3 734 kobiety (51,4 proc. ogółu). W stosunku do roku poprzedniego nastąpił spadek o 833 osoby. 4 489 bezrobotnych (61,8 proc.) to mieszkańcy wsi (2 291 kobiet). 151 osób bez statusu osoby bezrobotnej znajdowało się w ewidencji poszukujących pracy.
W styczniu w urzędzie pracy zarejestrowało się 822 osoby (w tym 364 kobiety). Z ewidencji bezrobotnych wyrejestrowano 589 osób. Najczęstszą przyczyną było podjęcie zatrudnienia. Większość – podobnie jak w Przemyślu – znalazło pracę niesubsydiowaną (315 osób). Na zatrudnienie z refundacją załapało się tylko 25 osób. Na drugim miejscu znalazł się brak potwierdzenia gotowości do pracy (139 osób).
– Obecnie nasz urząd zawiera umowy o organizację prac interwencyjnych, robót publicznych i wyposażenia lub doposażenia stanowiska pracy, dlatego znacznie wzrośnie liczba osób wyłączonych z eweidencji z powodu podjęcia pracy subsydiowanej – zaznacza Jan Wygnaniec, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Jarosławiu.
W przeworskim urzędzie pracy zarejestrowanych było 4 810 bezrobotnych, w tym 2 2676 kobiet. Zdecydowana większość, bo 3 597 (74,78 proc.) to mieszkańcy wsi. 3 770 bezrobotnych ma już doświadczenie zawodowe, a 169 zostało zwolnionych z przyczyn dotyczących zakładu pracy. 1 555 bezrobotnych to osoby do 30. roku życia, a 2 875 zaliczanych jest do kategorii „długotrwale bezrobotni”.
W powiecie lubaczowskim było 2 554 osoby bez pracy, w tym 1 206 kobiet. 1 694 z nich mieszka na wsi, a 497 nie ma doświadczenia zawodowego. Najwięcej jest długotrwale bezrobotnych (1 288) i osób do 30. roku życia (831). PUP w Lubaczowie dysponował w styczniu 55 ofertami pracy oraz 8 ofert staży.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Czyli blisko 6 tysięcy osób . To jednak dużo . I choćby nie wiem jak obrotna była władza , to tego bezrobocia nie sposób pokonać , za dużo , nawet dla największych miast w Polsce , a co dopiero ponad sześćdziesięciotysięcznego miasta położonego na skraju Polski Położenie ma znaczenie
Ofert może jest więcej, ale zwykle są to nisko płatne stanowiska. Na jaki kierunek warto pójść, aby zarabiać lepiej w przyszłości?
Cóż, jeżeli chce się dobrze zarabiać, pracować na dobrze opłacanych stanowiskach, to z reguły jesteśmy zmuszeni do ciągłego podnoszenia swoich kwalifikacji. Nie od dziś wiadomo, że wiedza i generalnie know-how jest w wielu branżach na wagę złota. Np zawody medyczne, zanim lekarz zacznie zarabiać konkretne pieniądze, mija bardzo często 10 i więcej lat od podjęcia nauki, staż, rezydentura itd Prawnicy, adwokaci - tutaj również wymagany jest dosyć duży staż. Jak chce się stosunkowo szybko zarabiać jakieś większe pieniądze, to trzeba pójść w biznes. Możliwości rozwoju są tam bardzo duże. Pomocne będą takie kursy jak executive MBA: https://ibd.pl/executive-mba/z których można zdobyć zarówno umiejętności miękkie jaki twarde, tak bardzo przydatne na stanowiskach kierowniczych.
Czyli blisko 6 tysięcy osób . To jednak dużo . I choćby nie wiem jak obrotna była władza , to tego bezrobocia nie sposób pokonać , za dużo , nawet dla największych miast w Polsce , a co dopiero ponad sześćdziesięciotysięcznego miasta położonego na skraju Polski Położenie ma znaczenie
Ofert może jest więcej, ale zwykle są to nisko płatne stanowiska. Na jaki kierunek warto pójść, aby zarabiać lepiej w przyszłości?
Cóż, jeżeli chce się dobrze zarabiać, pracować na dobrze opłacanych stanowiskach, to z reguły jesteśmy zmuszeni do ciągłego podnoszenia swoich kwalifikacji. Nie od dziś wiadomo, że wiedza i generalnie know-how jest w wielu branżach na wagę złota. Np zawody medyczne, zanim lekarz zacznie zarabiać konkretne pieniądze, mija bardzo często 10 i więcej lat od podjęcia nauki, staż, rezydentura itd Prawnicy, adwokaci - tutaj również wymagany jest dosyć duży staż. Jak chce się stosunkowo szybko zarabiać jakieś większe pieniądze, to trzeba pójść w biznes. Możliwości rozwoju są tam bardzo duże. Pomocne będą takie kursy jak executive MBA: https://ibd.pl/executive-mba/z których można zdobyć zarówno umiejętności miękkie jaki twarde, tak bardzo przydatne na stanowiskach kierowniczych.