Wprawdzie osób bez pracy sukcesywnie ubywa, ale w powiecie przemyskim stopa bezrobocia wynosi aż 15 procent. W kraju jest to zaledwie 6,8 proc.
Dane płynące z Polski są bardzo optymistyczne i to raczej pracodawcy muszą się martwić, żeby znaleźć dobrych pracowników. W Przemyślu i powiecie przemyskim jest odwrotnie – tu ciągle praca jest na wagę złota. 28 lutego stopa bezrobocia dla miasta wyniosła 12,6 proc, a dla powiatu – 15 proc. To mniej niż rok temu, ale wciąż bardzo dużo.
W marcu w Powiatowym Urzędzie Pracy w Przemyślu zarejestrowanych było[paywall] 7 510 bezrobotnych. Jest to o 178 osób mniej niż w lutym. W porównaniu do marca roku ubiegłego liczba bezrobotnych była mniejsza o 1 073 osoby (12,5 proc.).
Z tego grona 3 465 osób to mieszkańcy Przemyśla (46,1 proc. ogółu bezrobotnych). W porównaniu do miesiąca poprzedniego było ich o 68 mniej. Bezrobotnych mieszkańców powiatu ziemskiego było 4 045 (mniej o 110 osób), co stanowi 53,9 proc. ogółu.
Niezmiennie największy udział w liczbie osób bez pracy stanowią mieszkańcy gmin: Żurawica – 17,2 proc., Dubiecko – 12,6 proc., Przemyśl – 12,2 proc. oraz Bircza i Orły – 10,6 proc. Najmniejszy odsetek stanowią natomiast mieszkańcy gminy Stubno – 5,2 proc.
Wśród osób bez zatrudnienia jest 3 894 kobiet (51,8 proc. ogółu). Z tej grupy 1 344 panie nie podjęły zatrudnienia po urodzeniu dziecka. 11,8 procent zarejestrowanych posiada prawo do zasiłku, a 80 procent bezrobotnych już wcześniej pracowało.
W marcu w urzędzie pracy zarejestrowało się 594 nowych bezrobotnych (w lutym 582). Z ewidencji bezrobotnych wykreślono za to 772 osoby (w lutym 756). Najczęściej podejmowali oni pracę niesubsydiowaną (bez dofinansowania). 84 osoby znalazły pracę subsydiowaną, w tym 33 w ramach prac interwencyjnych. 201 osób nie potwierdziło gotowości do podjęcia pracy, 40 rozpoczęło staż, a 14 odmówiło przyjęcia propozycji pracy.
Urzędy pracy wyróżniają kilka grup osób będących w tzw. szczególnej sytuacji na rynku pracy. Do nich zaliczają się młodzi do 25. i do 30. roku życia. Łącznie mamy ich nieco ponad 3 tysiące. Prawie 4900 mamy długotrwale bezrobotnych. 1770 mamy osób powyżej 50. roku życia. Prawie 1,5 tysiąca posiada dziecko do 6. roku życia, a 26 – dziecko niepełnosprawne. Z kolei osób niepełnosprawnych bez pracy pozostaje 402.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Czy wyście się obudzili bo wybory niebawem?Rozumiem że 14 lat to wciąż za mało na rozwój.Służby, urzędy,szkoły,sklepy instytucje kultury,to wszyscy pracodawcy w przemyślu.dziekuje
Bezrobocie życia nie skraca, lecz je wydłuża. Wzrostowi bezrobocia o 1 proc. odpowiada wydłużenie przeciętnej długości życia o 0,5 proc. Bezrobotni śpią o 15 proc. dłużej niż pracujący. Dłuższy sen to więcej energii i lepsze samopoczucie. Bezrobocie i trudności materialne są źródłem napięć i stresów, ale podobno mniejszym niż praca. Bezrobocie to okazja do lepszego, "domowego" wyżywienia oraz sprzyjających zdrowiu zajęć.W naszym mieście i regionie to się sprawdza.Problemem jest tylko to, że za zdrowy tryb życia bezrobotnych muszą zapłacić pracujący.
Ale jak może być niskie kiedy za 16 letnich " rządów" Chomy nie powstało ani jedno poważne miejsce pracy , żadnych inwestorów w tej pustej strefie ekonomicznej. Miejsca pracy w przemyskim zadupiu to głównie szpital , straż graniczna , sklepiny i markety za marne pensje, szmateksy , apteki , jakieś małe spółki typu Inglot , Polna z równie marnym wynagrodzeniem. Kolesi z Pis i rodziny kolesi wsadza się głownie w spółkach miejskich typu MPWiK , PGM, PGK , EMPEC, czy MKS. A zapomniałbym URZĄD MIASTA . Trudno się więc dziwić że w poszukiwaniu pracy z tej przemyskiej dziury wypieprzyło już ok. 5 tys. młodych ludzi , następna transza czeka na wyjazd. A ten Choma powtarza jak mantrę że nie ma sobie nic do zarzucenia i bardzo lubi głosy krytyki.
praca jest , ale dlaczego ludzie mają wybierać pracę za 1500 zł. u Przemyskich pracodawców (prywatnych) skoro za granicą lepiej płacą. Pracodawcy na chwilę obecną wykorzystali i wykorzystują wysokie bezrobocie.
Hej panie Choma rus doopę do Nowej Soli i zapytaj Tyszkiewicza jak on to robi!
Skoro bezrobocie jest elementem trwałym naszego miasta i nie potrafimy go pokonać musimy zastanowić się jak z nim żyć.Obarczanie włodarzy,ze jest tak wysokie jest tylko po części prawdą.Prawdą też jest,że Ci pozostali w naszym mieście i jeszcze nie wyjechali są wyjątkowo gnuśni.Nie zainteresowani ani pracą ani przyszłością.Byle do jutra.Żadna strefa nie pomoże skoro w naszym mieście nie ma robotników,nie ma też specjalistów w żadnej ale to żadnej dziedzinie,których to można by było zagospodarować.Ci co byli już dawno wyjechali.Pozostali uznali,że jest im tak dobrze.Nie chcą a wręcz boja się jakichkolwiek zmian.Marzenia w rozwoju ograniczają do dróg i parkingów by mogli używać swoje samochody niejednokrotnie w wieku użytkowników.A reszta tak jak nasi pradziadowie,procesje,pielgrzymki,jasełka,dni patrona itp.
Bezrobocie jest wysokie bo nikt się nie interesuje szarą strefą i tymi ,którzy pracują na czarno.
A niektórym bazar na Sportowej przeszkadza. A tam też miejsca pracy są.
Przemyśl wpada w wileka dziura władzę na to nie patrzą bo stoją tyłem do ludzi i do tej przepaści bo tak im wygodniej. Ludzie pracodawcy prywatni sa w stanie zapłacic za prace nawet 3000zł miesięcznie ale nie w tej przepaści gdzie walczą o grosz żeby utrzymać się w tej wielkiej biedzie. brak ludzi ich nie wzmacnia a wręcz odwrotnie. W ciągu dnie na ulicach widać starsze osoby i matki z dziećmi a cała reszta siedzi za granicą na to pozwoliła nasza władza przemyska która zamiast wspierać , budować tak żeby było lepiej. ludzie modzi uciekają z tą i mają racje na dzień dzisiejszy bo kto zostaje to pomału wpada w tą wielka dziurę z której nie widzę realnego wyjścia . To jest klęska dla nas mieszkańców naszych rodzin i naszych dzieci.
Nie bazar przeszkadza tylko ten niewyobrażalny syf na bazarach i tym co zwie się zielonym rynkiem. A czy tam są jakieś miejsca pracy to wytwór twojej wyobraźni , możesz wskazać jakie. Takimi inwestycjami bazarowymi nie odbuduje sie upadłej już mieściny jaką pod wodzą Chomy stał się Przemyśl.
Każdy na tym "zasyfialym" bazarze ma założoną działalność. Codziennie jest pobierana opłata targowa dla miasta. Jeszcze coś trzeba Ci tłumaczyć?
@ przemyski obserwator Ty to jednak tępa pała jesteś.
Jeśli ci nie odpowiada , a wręcz przeszkadzają cudze tradycje , to proponuję zapisać się do liberałów , lewaków ; może nawet do komunistów . /Jeszce póki co , partia ta naprawdę istnieje / . JAKI PROBLEM?
I nie ma widoku na lepsze
Czy wyście się obudzili bo wybory niebawem?Rozumiem że 14 lat to wciąż za mało na rozwój.Służby, urzędy,szkoły,sklepy instytucje kultury,to wszyscy pracodawcy w przemyślu.dziekuje
Bezrobocie życia nie skraca, lecz je wydłuża. Wzrostowi bezrobocia o 1 proc. odpowiada wydłużenie przeciętnej długości życia o 0,5 proc. Bezrobotni śpią o 15 proc. dłużej niż pracujący. Dłuższy sen to więcej energii i lepsze samopoczucie. Bezrobocie i trudności materialne są źródłem napięć i stresów, ale podobno mniejszym niż praca. Bezrobocie to okazja do lepszego, "domowego" wyżywienia oraz sprzyjających zdrowiu zajęć.W naszym mieście i regionie to się sprawdza.Problemem jest tylko to, że za zdrowy tryb życia bezrobotnych muszą zapłacić pracujący.